Rada nadzorcza odwołała wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską – przekazał rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego. Powodem tej decyzji są informacje o przydzielaniu swojej rodzinie i znajomym ogromnego wsparcia finansowego na usuwanie skutków powodzi, choć u rodziny i znajomych żadnej powodzi nie było.
„Rada Nadzorcza Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego podjęła uchwałę o odwołaniu Pani Anny Konieczyńskiej z funkcji wiceprezes zarządu spółki KARR S.A.” – przekazał PAP rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego Michał Nowakowski.
Dodał, że powodem decyzji są kwestie wizerunkowe i zarządzanie spółką, a także ostatnie informacje na temat nieprawidłowości związanych z udzielaniem wsparcia po powodzi.
Przekazał również, że na miejsce odwołanej wiceprezes nie wybrano innej osoby. Zarząd KARR jest w tej chwili jednoosobowy, a funkcję prezesa sprawuje dalej Hubert Papaj. Większościowym właścicielem spółki jest samorząd województwa dolnośląskiego.
W poniedziałek portal Wirtualna Polska poinformował, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z Konieczyńską – firma jej męża i sąsiedzi.
Dodatkowo wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros (lider dolnośląskich struktur KO) przekazał, że Konieczyńska została zawieszona w prawach członka partii i czeka ją sąd koleżeński.
Tymczasem, jak donosi Szymon Jadczak, autor artykułu demaskującego kradzież przy pomocy powodzianom, Jaros od miesięcy wiedział o nieprawidłowościach w samorządowej agencji KARR, a CBA prowadzi tam czynności od kwietnia. Mimo to żadnych konsekwencji nie wyciągnięto, dopóki nie napisały o tym media i afera nie nabrała ogólnopolskiego charakteru.
