Od kilku dni w sieci krąży nagranie przedstawiające atak imigranta na Polaka przed Złotymi Tarasami w Warszawie. Nagranie jest prawdziwe, jednak miało miejsce w pierwszej połowie czerwca. Policja dotąd nie znalazła sprawcy. Internet namierzył go w jeden dzień.
Na nagraniu widać dwóch mężczyzn rozmawiających ze sobą przy schodach koło Złotych Tarasów przy Dworcu Centralnym w Warszawie. W pewnym momencie podchodzi do nich trzeci mężczyzna, który nagle uderza jednego z nich w głowę.
Do brutalnego ataku doszło przed centrum handlowym Złote Tarasy w Warszawie. Napastnik podszedł do mężczyzny, zadał mu cios, po czym ofiara spadła ze schodów. Nagranie zdarzenia trafiło do sieci.
Poszkodowany 20-latek zgłosił się na komisariat. Śledczy szukają sprawcy i nie… pic.twitter.com/5pTMjWvOJw
— Ekonomat (@ekonomat_pl) August 7, 2026
Ofiara ataku – 20-letni Polak – przewraca się i spada po schodach. Napastnik ucieka. Rozmówca ani osoby postronne nie próbowały w żaden sposób zatrzymać napastnika.
Nagranie krąży po sieci od 6 sierpnia i szybko zdobyło ogromną popularność. Policja potwierdziła, że sprawa jest im znana, zaś zdarzenie miało miejsce 11 czerwca.
„W związku z publikowanym w mediach społecznościowych nagraniem dotyczącym zdarzenia (ataku na mężczyznę) w rejonie C.H. Złote Tarasy informujemy, że sprawa od momentu uzyskania informacji o zdarzeniu jest przedmiotem postępowania prowadzonego przez policjantów Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu KRP Warszawa I. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w czerwcu br. Policjanci zabezpieczyli nagranie przekazane przez świadka oraz prowadzą intensywne czynności zmierzające do ustalenia tożsamości i zatrzymania sprawcy” – napisano na oficjalnym profilu na X Policja Śródmieście.
W związku z publikowanym w mediach społecznościowych nagraniem dotyczącym zdarzenia (ataku na mężczyznę) w rejonie C.H. Złote Tarasy informujemy, że sprawa od momentu uzyskania informacji o zdarzeniu jest przedmiotem postępowania prowadzonego przez policjantów Wydziału do Walki z… pic.twitter.com/JXPwTLcut4
— Policja Śródmieście (@Policja_Srodm) August 7, 2026
Nie podano oficjalnie tożsamości napastnika ani motywów jego ataku.
Co ciekawe, choć policja przyznaje, że nie ustaliła od czerwca tożsamości sprawcy, internauci zrobili to w ciągu doby od pojawienia się wideo w sieci.
„Śledziliśmy mężczyznę stojącego za atakiem w Warszawie do warszawskiego klubu bokserskiego, gdzie prawdopodobnie trenuje: Aligatores Fight Club” – napisał profil International Cyber Digest na X, udostępniając zdjęcia i nagranie.
„Pobraliśmy wideo z siłowni z konta, które pierwotnie udostępniło wideo ataku” – napisano w kolejnym wpisie.
We grabbed the video of the gym from the account that initially shared the attack video: pic.twitter.com/O9NGIUSoXj
— International Cyber Digest (@IntCyberDigest) August 7, 2026
W kolejnych wpisach przedstawiono „ekipę” z tej siłowni, konto na TikToku agresora, udostępniane przez niego zdjęcia oraz filmy. Wśród nich są walki w miejscach publicznych.
They like to do boxing on the streets of Warsaw: pic.twitter.com/KfTUHIHVDp
— International Cyber Digest (@IntCyberDigest) August 7, 2026
„Nazywacie to „intensywnymi czynnościami” od czerwca, a internet zrobił Waszą robotę w 3 – dni na darmowym Wi-Fi ?” – skomentowała na X Beata.
Nazywacie to „intensywnymi czynnościami” od czerwca, a internet zrobił Waszą robotę w 3 – dni na darmowym Wi-Fi ? https://t.co/y8S1l9VgzS
— 𝔹𝕖𝕒𝕥𝕒 (@PBeatap) August 9, 2026
„Nie złapaliście typa przez 2 miesiące a internet go znalazł w dzień XD jakby nakrzyczał na Ukrainkę to byście go w 13 sekund wyprowadzali w kajdankach. Nie wstyd wam?” – zapytał POLINIAK.
Nie złapaliście typa przez 2 miesiące a internet go znalazł w dzień XD jakby nakrzyczał na Ukrainkę to byście go w 13 sekund wyprowadzali w kajdankach. Nie wstyd wam?
— P0LINIAK 🇵🇱🇵🇱 (@p0liniak) August 8, 2026
