Strona głównaWiadomościPolskaPomazano pomnik ku czci zbrodniarzy z UPA. Policja i prokuratura postawione na...

Pomazano pomnik ku czci zbrodniarzy z UPA. Policja i prokuratura postawione na nogi, ambasada Ukrainy w Polsce żąda kar dla sprawców [FOTO]

-

- Reklama -

Prokuratura i policja wyjaśniają sprawę uszkodzenia w uroczysku Białystok w powiecie hrubieszowskim pomnika i miejsca pochówku bandytów z Ukraińskiej Powstańczej Armii, którzy zostali zlikwidowani przez NKWD w 1946 r. Akt wandalizmu potępiła ambasada Ukrainy w Polsce.

O uszkodzeniach pomnika policję powiadomiła 30 lipca Straż Graniczna.

- Reklama -

– Straż Graniczna ujawniła uszkodzenie pomnika polegające na pomalowaniu go sprejem i wycięciu łuku zdobiącego pomnik, który był jego integralną częścią – poinformowała PAP asp. sztab. Edyta Krystkowiak z Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.

Dodała, że materiały dotyczące tej sprawy wysłano do prokuratury w celu oceny prawnokarnej.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu prok. Rafał Kawalec powiedział PAP, że policyjne dochodzenie w tej sprawie będzie prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie w kierunku art. 262 par. 1 i art. 257 Kodeksu karnego, które dotyczą przestępstw znieważenia miejsca pochówku osoby zmarłej oraz znieważenia grupy ludności albo osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej.

Oburzenie w związku z „kolejnym aktem wandalizmu wymierzonym w ukraińskie miejsce pamięci znajdujące się w uroczysku Białystok w pobliżu miejscowości Liski w województwie lubelskim” wyraziła ambasada Ukrainy w Polsce. We wpisie na portalu społecznościowym podano, że nieznane osoby po raz kolejny dopuściły się „profanacji”miejsca upamiętnienia „poległych ukraińskich żołnierzy”, tj. likwidacji bandytów z UPA, uszkadzając i naruszając jego stan.

Zamieszczono również zdjęcia, na których widać mogiłę w formie dużego kamienia zamazanego czarną substancją. Wokół leżą porozrzucane znicze, a w krzakach znajduje się fragment żółto-niebieskiego łuku z metalu.

Zdaniem Kijowa, wszelkie przejawy uszkadzania miejsc pamięci są „niedopuszczalne”.

„Niezależnie od trudnych i tragicznych kart wspólnej historii, miejsca pochówku oraz upamiętnienia powinny pozostawać poza sporami politycznymi i być przedmiotem szacunku” – przekonywano w komunikacie.

Tu należy zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, Ukraina nadal utrudnia większość ekshumacji, zezwalając jedynie na powolne i pod ich nadzorem badanie miejsc ukraińskich zbrodni na Polakach. Tego typu miejsc pamięci na Ukrainie jest niewiele, zaś Kijów rości sobie prawo do mówienia Polakom, co jest „niedopuszczalne” na terytorium Polski.

Po drugie, należy rozróżnić dwie rzeczy. Samo miejsce pochówku rzeczywiście się należy, nawet zwyrodnialcom z UPA. Niszczenie grobów to coś rzeczywiście niedopuszczalnego dla normalnego człowieka i nie jest możliwe do usprawiedliwienia. To rozróżnia ludzi od barbarzyńców, że pozwalają chować zmarłych, nawet jeśli są bandytami i zwyrodnialcami, jak chociażby UPA. Upamiętnianie jednak ich pomnikiem czy nazywanie „bohaterami” nie jest już czymś, co należy akceptować i czemu trzeba przyklaskiwać.

Prościej mówiąc – jeśli ktoś chce, niech stworzy tu grób lub mały cmentarz. Natomiast pomniki pamięci ku czci zbrodniarzy z UPA są pluciem w twarz każdemu Polakowi.

Ambasada Ukrainy zwróciła się oficjalnie do strony polskiej o wyjaśnienie sprawy i ustalenie okoliczności zdarzenia, jak również pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności. Strona ukraińska zaapelowała także o zapewnienie przywrócenia uszkodzonego miejsca pamięci do „należytego stanu”.

Na terenie uroczyska Białystok w pobliżu miejscowości Liski w powiecie hrubieszowskim (woj. lubelskie) pochowani są bandyci z Ukraińskiej Powstańczej Armii (około 40 osób), którzy zostali wyeliminowani w walkach z oddziałem NKWD pod Liskami w lutym 1946 r.

Ludobójcza UPA działa także po II wojnie światowej i dokonywała napadów na Polaków oraz stosowała brutalne metody mordowania kobiet, starców i dzieci. Ukraiński koszmar został zakończony dopiero dzięki akcji „Wisła” w 1947 roku.

Najnowsze