Marcin Torz, dziennikarz z Wrocławia, pokazał okolicę, w której doszło do napaści młodego Ukraińca z nożem na 30-letnią Polkę. Podkreślił, że dotąd była to spokojna okolica bez takich patologii. Przedstawił też relację świadka, sąsiada kobiety.
W sobotę w nocy doszło do ataku ukraińskiego nożownika na Polkę. 18-letni Ukrainiec został zatrzymany, Polka walczy o życie w szpitalu. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.
Wrocław. 18-letni Ukrainiec zaatakował nożem Polkę. Kobieta walczy o życie
Do nowych informacji w sprawie dotarł Marcin Torz. Dziennikarz pokazał zdjęcia, gdzie doszło do ataku. Jak podkreślił, nie była to jakaś miejscowa mordownia, tylko „spokojne, kameralne osiedle we Wrocławiu”.
„W bramie dziecięce rowerki, hulajnogi” – czytamy na X.
Miejsce ataku nożownika. Spokojne, kameralne osiedle we Wrocławiu.
W bramie dziecięce rowerki, hulajnogi… Sąsiedzi w szoku. Oby dziewczyna przeżyła. https://t.co/LQF59WZuWL pic.twitter.com/5Xw6SjCkSY
— Marcin Torz (@MarcinTorz) August 2, 2026
– Sąsiedzi, z którymi rozmawiałem, są w absolutnym szoku. Mówią, że tutaj nigdy nie dochodziło do tego typu przestępstw. Tutaj wszyscy żyją zgodnie, nie ma mowy o jakichś zachowaniach wybiegających poza normę – relacjonował w nagraniu Torz.
– Na korytarzu widać ślady, przy drzwiach wygląda to tak, jakby ta kobieta chciała wejść do mieszkania i została przed tymi drzwiami zaatakowana – dodał dziennikarz.
https://t.co/BNu5444G7M pic.twitter.com/ZB2v7pRpiz
— Marcin Torz (@MarcinTorz) August 2, 2026
W kolejnym nagraniu przedstawił relację świadka napadu – bez pokazywania twarzy. Powiedział, że kobieta krzyczała „pomocy, ratunku”.
– Nikt tutaj nie wyszedł na klatkę, nikt nie pomógł. Po prostu żona pierwsza to zobaczyła przez wizjer i okazało się, że jakaś szarpanina jest – powiedział mężczyzna.
– Otworzyła te drzwi, bo myślała, że rzeczywiście się tylko szarpią, nie? Ale po otwarciu drzwi już ja zacząłem biec, no to było tylko takie dźganie – dodał.
Sprecyzował, że gdy dobiegł do drzwi, kobieta była już zakrwawiona, a sprawca uciekał. Potwierdził, że ofiara była jego sąsiadką, ale jej nie znał. Nie wie natomiast, kim był agresywny Ukrainiec.
– Zakapturzony, miał czapkę – powiedział świadek.
Dodał, że widział, że sąsiadka miała rany kłute klatki i szyi. Wówczas świadek z żoną próbowali ją ratować, dali jej ręczniki, krzesło i wezwali karetkę. Przez cały czas była przytomna. Opowiedziała też świadkowi, że napastnik już w autobusie próbował nawiązać z nią kontakt.
– Mówiła, że w autobusie zapytał ją o drogę. I tyle. I najprawdopodobniej było tak, że on po prostu ją śledził. I na kamerach widzieliśmy – bo policja też tu wczoraj była i nagranie mają – to było tak, że ona weszła pierwsza, on za nią. Jeszcze drzwi się nie zamknęły i już wyciągnął nóż – powiedział świadek i dodał, że jego zdaniem nie znał ofiary i „wybrał sobie” ofiarę.
– Moim zdaniem to była przypadkowa ofiara – podkreślił świadek, sąsiad napadniętej kobiety.
Nożownik zadał wiele ciosów: świadek mówi o ranach szyi i klatki piersiowej. Ukrainiec po ataku poszedł do pobliskiej Żabki i tam miał przebywać około godziny. Stamtąd zawinęła go policja.
Koniecznie posłuchajcie nagrania ⬇️ https://t.co/Z2LnwGwBkr
— Marcin Torz (@MarcinTorz) August 2, 2026
Jutro 18-letni Ukrainiec ma usłyszeć zarzuty: usiłowanie zabójstwa. Nożownikowi grozi nawet dożywocie, najmniej 8 lat.
Na nagraniu mówię o szczegółach tragedii, do której doszło we Wrocławiu. https://t.co/ZdZqt2g550 pic.twitter.com/bF5Emq67CZ
— Marcin Torz (@MarcinTorz) August 2, 2026
