Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i ukraińska policja zablokowały siedem nowych mechanizmów pozwalających poborowym unikać przymusowego wcielenia do armii. W kilku regionach dokonano łącznie 10 zatrzymań. Wśród zatrzymanych byli pracownicy centrów rekrutacyjnych oraz samorządowiec.
SBU i policja poinformowały o rozbiciu siedmiu schematów unikania niewolniczego wcielania i przymusowej pracy w armii dla rządu. W kilku regionach Ukrainy zatrzymano łącznie 10 osób podejrzanych o organizowanie procederu.
W obwodzie odeskim kontrwywiad wojskowy SBU zatrzymał dwóch pracowników rejonowego centrum rekrutacji. P.o. zastępcy kierownika wprowadzał fałszywe dane poborowych do systemu „Oberih”, za co brał 3,5 tys. dolarów amerykańskich.
Drugi zatrzymany obiecywał wywieranie wpływu na kierownictwo placówki, by usuwać poborowych z ewidencji wojskowej. Brał za to łapówki.
W donieckim obwodzie zatrzymano radnego miejskiego, który kierował komisją lekarsko-doradczą. Za 7 tys. dolarów załatwiał fikcyjne orzeczenia lekarskie o niepełnosprawności. Dokument taki uprawnia odroczenie mobilizacji.
W obwodzie połtawskim zatrzymano pracownika regionalnego centrum rekrutacji. Brał pieniądze za pomoc poborowym w uzyskiwaniu fikcyjnej dokumentacji medycznej i kierowanie do jednostek na stanowiska poza linią frontu.
W czerkaskim obwodzie zaś SBU zablokowała działalność pięciu administratorów kanałów na Telegramie oraz grup na Viberze. Publikowano tam informacje o miejscach pracy i trasach przemieszczania się patroli i pracowników centrów rekrutacyjncyh.
Na Zakarpaciu zatrzymano mężczyznę podejrzanego o organizację nielegalnego przekraczania granicy za 15 tys. dolarów.
Zatrzymanym grozi do 9 lat pozbawienia wolności i konfiskata mienia.


