„Są zarzuty dla pijanego kierowcy, który w Piekarach Śląskich ciągnął swoim samochodem mężczyznę, próbującego wyciągnąć mu kluczyki ze stacyjki” – poinformowało RMF FM. Prokuratura chce tymczasowego aresztu dla kierowcy renault.
Chodzi o poniedziałkowe zdarzenie i pościg na Śląsku. 38-latek w Piekarach Śląskich chciał uniemożliwić kierowcy renault jazdę, ponieważ podejrzewał, że jest pod wpływem alkoholu. Złapał się kierownicy, jednak kierowca nie dał za wygraną i dodał gazu.
38-latek przez kawałek trasy był ciągnięty przez pojazd po jezdni. W końcu upadł i z niegroźnymi obrażeniami trafił do szpitala. Kierowca zaś pojechał na Katowice. Tam dopiero został zatrzymany. Po drodze uszkodził kilka pojazdów i odmówił badania alkomatem.
Więcej o sprawie przeczytacie w artykule poniżej.
Teraz pojawiły się nowe informacje. Okazało się, że kierowca prowadził pod wpływem alkoholu i nie tylko. Grozi mu łącznie do 20 lat pozbawienia wolności.
„Zarzuty są bardzo poważne, bo chodzi o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy drogowej oraz usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u innej osoby. I w obu tych przypadkach chodzi o świadome postępowanie” – podało na swojej stronie RMF FM.
Ponadto kierowca „co wykazały badania, był nietrzeźwy i miał zażywać środki odurzające”.
Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Podczas przesłuchania twierdził, że nie pamiętał, co się stało.


