Weronika Krawczyk, matka trójki dzieci, w tym jednego z niepełnosprawnością, ośmieliła się publicznie ostrzec inne kobiety przed ginekologiem, który namawiał ją do zabicia nienarodzonego syna. Sąd w Gdańsku uznał jej słowa za zniesławienie i wymierzył karę prac społecznych, grzywnę oraz nakaz przeprosin abortera, a gdy dzielna kobieta odmówiła, zawisła nad nią groźba kary więzienia. Dopiero apel Grzegorza Brauna i decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawieniu zakończyły tę haniebną historię.
Sąd chroni abortera, karze matkę
Lekarz zaproponował Weronice Krawczyk aborcję, twierdząc, że dziecko urodzi się z zespołem Downa. Kobieta odmówiła. Urodziła zdrowego synka. Medyk nie poniósł żadnej odpowiedzialności karnej. Za to pani Weronika, która na forum internetowym odradziła innym kobietom korzystanie z usług tego ginekologa i wyraziła sprzeciw wobec jego praktyk, została oskarżona o zniesławienie (art. 212 § 2 Kodeksu karnego). Sąd w Gdańsku skazał ją na 60 godzin prac społecznych, karę finansową i zobowiązał do publicznych przeprosin.
Jak napisał Grzegorz Braun: „Ponieważ dzielna matka nie wyobrażała sobie możliwości przeproszenia abortera, który chciał zabić jej dziecko, groziło jej realnie więzienie”. Polski wymiar sprawiedliwości w pigułce: ten, kto broni życia, staje się przestępcą, a ten, kto namawia do zabijania nienarodzonych – wychodzi bez szwanku.
Dzielna kobieta nie ugięła się przed systemem
Weronika Krawczyk nie zamierzała klękać przed sądem i przepraszać człowieka, który chciał odebrać życie jej synowi. Stanęły za nią środowiska pro-life, a później także biskup diecezji pelplińskiej. Jako matka trojga dzieci, z których jedno jest niepełnosprawne, sama złożyła wniosek o ułaskawienie, powołując się m.in. na dobro swojej rodziny.
System jednak nie odpuszczał. Wyrok był prawomocny, a odmowa wykonania nakazu przeprosin groziła zamianą kary na pozbawienie wolności. W kraju, w którym głośno mówi się o „prawach kobiet”, matkę karze się za to, że nie chciała zabić własnego dziecka i ostrzegła inne przed tym samym losem.
Interwencja Brauna i prezydenckie ułaskawienie – sprawiedliwość zwyciężyła
W marcu 2026 roku Grzegorz Braun skierował do Prezydenta RP pisemny apel o ułaskawienie Weroniki Krawczyk. Prezydent Karol Nawrocki postanowieniem z 13 kwietnia 2026 r. skorzystał z prawa łaski: darował karę ograniczenia wolności, środek karny w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości oraz obowiązek przeprosin, a także zarządził zatarcie skazania.
Jak podkreślił Braun w swoim wpisie: „Cieszę się, że moją pisemną interwencją-apelem do Prezydenta RP również mogłem się do tego przyczynić. […] Deo gratias”. Dokument z Kancelarii Prezydenta potwierdzający ułaskawienie trafił do biura europosła w lipcu.
To symboliczny triumf matczynej miłości i zdrowego rozsądku nad ideologiczną maszynerią, która woli chronić aborterów niż życie.
Trzeba tak zmienić prawo, żeby takie wyroki nie były możliwe. Sędziowie politycy, powinni tracić posady w trybie natychmiastowym. https://t.co/tzCugEJo26
— Tomasz Sommer (@1972tomek) July 25, 2026
