Strona głównaGŁÓWNYKaczyński uważa swoich wyborców za idiotów. Braun spod bram piekielnych, a Morawiecki...

Kaczyński uważa swoich wyborców za idiotów. Braun spod bram piekielnych, a Morawiecki „doradcą Tuska”

-

- Reklama -

Jarosław Kaczyński po raz kolejny udowodnił, że własnych wyborców traktuje jak kompletnych idiotów, którzy połkną każdą jego woltę. Jeszcze niedawno Mateusz Morawiecki był genialnym premierem i nadzieją PiS, wybranym przez samego prezesa Kaczyńskiego, a dziś prezes odkrył, że ten „miał skomplikowany życiorys” i „był nawet doradcą Tuska”. Jednocześnie, mówiąc o koalicji prawicy, wykluczył partię Grzegorza Brauna jako tę „na skraju, gdzie dalej tylko piekło”, czym bardzo dobrze reklamuje formację Brauna jako jedyną konsekwentnie antysystemową i patriotyczną na polskiej scenie.

Prezes Kaczyński odkrywa Amerykę – Morawiecki był u Tuska

W piątkowym wywiadzie dla telewizji Republika Kaczyński wylał kubeł zimnej wody na głowę swojego byłego pupila. Gdyby Mateusz Morawiecki rozwiązał stowarzyszenie „Rozwój Plus”, byłby dziś „więcej niż bardzo ważnym politykiem” w PiS i poważnym kandydatem na następcę prezesa. Tylko że Morawiecki – według relacji Kaczyńskiego – wprost powiedział, że „źródło władzy to partia i on chce przejąć partię”. I nagle okazało się, że były premier „przez dłuższy czas był po tej stronie, która atakowała” oraz „był nawet doradcą Tuska”.

- Reklama -

Serio? Przez osiem lat rządów PiS nikt w Nowogrodzkiej nie zauważył, że Morawiecki ma bankierską przeszłość i kręcił się kiedyś koło Platformy, że realizował jako premier politykę prezesa Kaczyńskiego padając na kolana przed Brukselą, Tel Awiwem i Waszyngtonem? A teraz, gdy facet nie chce rozwiązać swojego stowarzyszenia i trzydziestu kilku posłów woli zostać z „Rozwojem Plus”, prezes nagle przypomina sobie biografię Morawieckiego. Klasyczna zagrywka: jak lojalny – to genialny strateg, jak nie robi tego co chce Kaczyński – to agent Tuska. Wyborcy PiS mają to przełknąć bez mrugnięcia okiem.

Ultimatum, szantaż i „dwa płuca”, które nagle wylądowały w koszu

Kaczyński chwali „maślarzy” (frakcję Czarnka i Sasina), że natychmiast rozwiązali swoje stowarzyszenie. Morawiecki tego nie zrobił – i już jest problemem. Na konferencji były premier mówił, że do końca chciał działać w ramach strategii „dwóch płuc” PiS, ale „nie możemy zgodzić się na ultimata czy szantaż”. Stowarzyszenie liczy dziś czterdziestu posłów, senatora i trzech europosłów. Prezes natomiast życzy mu „jak najwięcej zwojować”… tylko już poza partią. I jeszcze ma nadzieję na „dobre stosunki”. Typowe: najpierw budujemy legendę, potem niszczymy, a na koniec udajemy dżentelmenów.

Kaczyński reklamuje partię Brauna – „dalej tylko piekło”

W tym samym czasie Kaczyński, pytany o „koalicję na prawicy” (w cudzysłowie, bo Kaczyński nigdy nie był prawicowcem tylko centrystą), stwierdził, że trzeba się dogadać „z tymi, którzy są na scenie, z wyjątkiem jednej partii, która jest tak na skraju, że dalej tylko piekło jest”. I wskazał partię Grzegorza Brauna.

Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej nie bez powodu podziękował prezesowi za darmową reklamę. Bo co z tego wynika? Że według Kaczyńskiego tylko Braun i jego ludzie są konsekwentnie antysystemowi oraz prawdziwie patriotyczni. Reszta tzw. prawicy – w tym przede wszystkim PiS – to już luksusowe centrum, które da się ułożyć.

Tu warto przypomnieć tylko kilka osiągnięć rzekomo prawicowych rządów partii Jarosława Kaczyńskiego, które sam prezes Kaczyński nakazywał lub popierał:

  • zgoda na unijną politykę klimatyczną niszczącą polską energetykę i podnoszącą drastycznie ceny energii dla Polaków,
  • Polski Ład niszczący polskie firmy,
  • covidowy sanitaryzm, który doprowadził do tysięcy nadmiarowych zgonów i upadków polskich przedsiębiorstw,
  • polityka historyczna na kolanach przed Izraelem i Ukrainą,
  • podkręcanie „złodziejstwa” w państwowej służbie zdrowia poprzez zwiększanie samowolki w wynagrodzeniach,
  • uprzywilejowanie Ukraińców w Polsce,
  • masowe ściąganie imigrantów do Polski,
  • ograniczanie wolności słowa przez bezprawne cenzurowanie prawicowych mediów, w tym nasz portal nczas.com, co udowodniliśmy przed sądem,
  • rozdawnictwo i rozrost biurokracji itd. itp.

Prezes Kaczyński, wykluczając Brauna, przyznał, że to jedyna formacja, która nie ugina się pod dyktando unijnych i globalistycznych faszystów.

Kaczyński od lat gra na to, że wyborca PiS-u nie pamięta wczorajszych deklaracji. Morawiecki z „genialnego premiera” stał się „doradcą Tuska”, a Braun – z niewygodnego konkurenta realnie stawiającego Polskę i Polaków na pierwszym miejscu – jedynym na skraju piekła. Najwyższy czas, żeby wyborcy wreszcie zauważyli, kto tu naprawdę robi z nich idiotów.

Najnowsze