57-letni były deputowany Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP) usłyszał szereg zarzutów związanych z wykorzystywaniem seksualnym i podawaniem narkotyków odurzających Polkom. Kobiety to matka i córka. – Możecie sobie wygooglować, ile osób umarło przez seks oralny. Chyba nie mówicie poważnie, prawda? – tłumaczył swoje zachowanie oskarżony.
Prokuratura okręgu Argowia zakończyła śledztwo ws. przestępstw na tle seksualnym i skierowała akt oskarżenia do sądu rejonowego w Baden przeciwko 57-letniemu mężczyźnie. To były deputowany SVP z Argowii, Patrick F.
Zarzuca mu się pozbawianie możliwości obrony a następnie wykorzystywanie seksualne dwóch kobiet. To Polki, matka i córka.
F. przebywa w areszcie śledczym od momentu zatrzymania.
Śledztwo wszczęto po zdarzeniu w nocy z 4 na 5 września 2023 roku. Matka 15-letniej Polki, która była „partnerką” polityka, zastała go podczas napaści seksualnej na córkę i wezwała policję. Krótko później Patrick F. został zatrzymany.
Nastolatka w rozmowie z „Tages-Anzeiger” opowiadała o szczegółach wykorzystywania seksualnego. Z relacji wynika, że nie pamiętała zbyt wiele.
– To było jak sen, wszystko wydawało się nierealne – mówiła nastolatka.
Początkowo sądziła, że obok niej leży jej chłopak. Był to jednak szwajcarski deputowany. Łącznie Polka była odurzana około 40 razy i przez około 40 godz. wykorzystywana seksualnie.
Matka dziewczyny i ówczesna partnerka polityka, opisując moment zaskoczenia deputowanego z jej córką powiedziała, że „gdy wychodził z pokoju córki, zobaczyłam, że coś chowa z tyłu w majtkach”.
– Jego koszulka była tak mokra, jakby właśnie skończył intensywny trening” – mówiła Polka.
Prokuratura zabezpieczyła materiał dowodowy, w tym nośniki danych z dużą ilością zdjęć i filmów. Pozwoliły one postawić kolejne, poważne zarzuty szwajcarskiemu politykowi. Postępowanie przez to było rozszerzane wielokrotnie, a areszt śledczy przedłużany.
Łącznie Patrick F. usłyszał kilkanaście zarzutów. Są to: Wielokrotne usiłowanie zabójstwa, wielokrotne kwalifikowane zgwałcenie, wielokrotne kwalifikowane zmuszanie do czynności seksualnych, zhańbienie, wielokrotne czyny seksualne z dziećmi, wielokrotne kwalifikowane uszkodzenie ciała, wielokrotne naruszenie ustawy o środkach odurzających, wielokrotna pornografia, wielokrotne naruszenie tajemnicy lub prywatności przy użyciu urządzeń nagrywających, molestowanie seksualne i podawanie kropel nokautujących w tajemnicy.
F. używał kropel nokautujących do wprowadzenia ofiar w stan nieprzytomności. Miał wielokrotnie wykorzystywać te sytuacje.
„Tages-Anzeiger” poinformowało, że nastoletnia Polka dopiero po kilku miesiącach dowiedziała się szczegółów o tym, co Szwajcar z nią robił. Chodzi o wykorzystywanie oralne. W trakcie czynności zwiotczały język był odginany do tyłu, co z powodu „niemal całkowitego zamknięcia górnych dróg oddechowych” powodowało stan „bezpośredniego zagrożenia życia”.
Oskarżony w dość osobliwy sposób próbował tłumaczyć się śledczym ze swojego zachowania.
– No proszę… Możecie sobie wygooglować, ile osób umarło przez seks oralny. Chyba nie mówicie poważnie, prawda? – mówił Patrick F.
– Nasz klient nie przyznaje się do zasadniczej części stawianych mu zarzutów – oświadczyli prawnicy polityka i dodali, że ten nie zgadza się z kwalifikacją prawną czynów przez prokuraturę.
– Do opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej odniesiemy się podczas procesu – zaznaczyli.
