Strona głównaWiadomościŚwiatMarine Le Pen kandyduje i już rozpoczęła kampanię wyborczą. Są jednak pułapki...

Marine Le Pen kandyduje i już rozpoczęła kampanię wyborczą. Są jednak pułapki prawne

-

- Reklama -

Liderka Zjednoczenia Narodowego ogłosiła swoją decyzję we wtorek wieczorem w programie TF1. Na kandydowanie zezwala jej wyrok Sądu Apelacyjnego, ale Marine Le Pen zapowiada, że zamierza odwołać się do Sądu Kasacyjnego w sprawie zatrudniania asystentów Parlamentu Europejskiego.

Już 7 lipca ruszyła jej kampania i pojawiła się strona internetowa z Marine i hasłem – „Za Francję, odrodzenie”. Sąd apelacyjny wydał wyrok skazujący, ale skrócił kary, co pozwala Le Pen odzyskać bierne prawa wyborcze przed wyborami w 2027 roku. Ona sama na antenie TF1 przypomniała, że były premier François Bayrou, także zamieszany w aferę z asystentami parlamentarnymi, co było wówczas powszechną praktyką, w przeciwieństwie do niej został uniewinniony w 2024 roku.

- Reklama -

Adwokaci Le Pen twierdzą, że praktyki parlamentarne Zjednoczenia Narodowego (RN), podobnie jak Ruchu Demokratycznego (MoDem), nie były wówczas formalnie zakazane przez regulamin Parlamentu Europejskiego. W procesie chodziło o to, że asystenci eurodeputowanych świadczyli prace na rzecz krajowych struktur partii.

Marine Le Pen rozpocznie swoją kampanię bez elektronicznej bransoletki; chociaż wyrok przewiduje rok areszty domowego. Apelacja do Sądu Kasacyjnego powoduje, że sądy nie będę egzekwować wyroku. Marie-Suzanne Le Quéau, prezes Sądu Apelacyjnego w Paryżu, wyjaśniła jednak, że jeśli orzeczenie Sądu Kasacyjnego zapadnie przed wyborami prezydenckimi, Le Pen może być zobowiązana do noszenia bransoletki przez resztę kampanii wyborczej.

Sędzia wyjaśniła również, że jeśli orzeczenie Sądu Kasacyjnego zapadnie po ewentualnym wyborze Marine Le Pen na prezydenta, to zostanie wykonane dopiero po zakończeniu kadencji, ponieważ immunitet prezydencki chroni ją przed noszeniem elektronicznej bransoletki.

Niektórzy widzą w tym jednak pułapkę. Gdyby Sąd kasacyjny przywrócił np. wyrok pierwszej instancji, to Marine Le Pen utraciłaby ponownie prawo kandydowania, a wybory w przypadku jej zwycięstwa można by unieważnić.

57-letnia Marine Le Pen przecięła wieczorem spekulacje o zastąpieniu jej przez Jordana Bardellę i „pozostaje naturalną kandydatką” Zjednoczenia Narodowego (RN) na prezydenta kraju. W ten sposób rozpoczęła swoją już czwartą kampanię prezydencką, ale szanse na wygraną nigdy nie były tak duże.

Jej otoczenie mówi, że Marine Le Pen zdecydowała się kandydować na prezydenta „natychmiast” po powrocie z Sądu Apelacyjnego w Paryżu. Kandydat zastępczy, czyli Jordan Bardella powraca do roli ewentualnego premiera. Bardella kilka godzin przed decyzją sądu wyraził zresztą pełną lojalność wobec Marine.

W pierwszy dzień oficjalnej kampanii Le Pen i Bardella wspólnie odwiedzili targ w La Flèche, w departamencie Sarthe. W tym mieście Zjednoczenie Narodowe wygrało w ostatnich wyborach samorządowych.

Najnowsze