Strona głównaWiadomościPolskaPijani Ukraińcy niszczyli samochody, a potem zaatakowali Polaka. Policja dała plamę

Pijani Ukraińcy niszczyli samochody, a potem zaatakowali Polaka. Policja dała plamę

-

- Reklama -

W centrum Bielska-Białej pijana grupa Ukraińców urządziła w nocy z soboty na niedzielę skandaliczną awanturę zakończoną niszczeniem samochodów i brutalnym pobiciem polskiego przechodnia. Mieszkańcy bloku przy ulicy Broniewskiego nie czekali na pomoc służb i sami ruszyli na ratunek okładanemu sąsiadowi, stając do walki z agresywną bandą imigrantów. Policja przybyła na miejsce zbyt późno, a sprawcy zdążyli uciec, pozostawiając po sobie zniszczenia i obrażenia.

Ukraińscy awanturnicy niszczą polskie auta i atakują Polaka

Jak donosi portal bielsko.biala.pl grupa około dziesięciu młodych Ukraińców, wyraźnie pod wpływem alkoholu, zakłóciła nocny spokój osiedla Śródmiejskiego w Bielsku-Białej. Prawdopodobnie popili i robili hałas, jeżdżąc po ulicy na krześle obrotowym. Szybko jednak przeszli do poważniejszych czynów – zaczęli niszczyć zaparkowane przy bloku samochody należące do polskich mieszkańców.

- Reklama -

Gdy jeden z przechodniów, mieszkaniec Bielska-Białej, spróbował ich powstrzymać, Ukraińcy rzucili się na niego z pięściami. Mężczyzna został okładany bezlitośnie, doznając złamania nosa oraz poważnych stłuczeń głowy i twarzoczaszki. Kobieta z bloku wrzeszczała rozpaczliwie o pomoc, słychać było jak Ukraińcy wyzywają Polaków w swoim języku. Najwyraźniej goście czują się bezkarnie na polskiej ziemi i traktują polskie osiedla jak swoje prywatne podwórko.

Polacy bronią swoich a policja zawiodła po raz kolejny

Na szczęście Polacy z bloku obok nie zostawili sąsiada na pastwę losu. Z mieszkań wybiegli mężczyźni gotowi bronić swojego sąsiada przed agresją. Doszło do regularnej bijatyki między grupą polskich mieszkańców a ukraińskimi napastnikami. Ukraińcy, choć liczniejsi i agresywni, musieli zmierzyć się z determinacją gospodarzy. Ofiara pobicia później zgłosiła się na komisariat przy ulicy Składowej, gdzie złożyła zawiadomienie o przestępstwie.

Policja otrzymała aż dwa zgłoszenia o bijatyce z udziałem blisko dziesięciu osób, ale patrol przyjechał dopiero po wszystkim. Sprawcy zdążyli się rozbiec – niektórzy w kierunku ulicy Żywieckiej. Mieszkańcy osiedla są wściekli i mówią wprost: „Przez bierność policji dojdzie tu następnym razem do tragedii. I wtedy polecą głowy na komendzie. Policji w tym mieście nie ma”.

Coraz częściej słychać o podobnych zajściach z udziałem ukraińskich imigrantów – pobicia, niszczenie mienia, awantury pod wpływem alkoholu. Czy Polacy będą zmuszeni sami organizować obronę, bo na szybką i skuteczną reakcję służb nie mogą liczyć?

Poprzedni artykuł

Najnowsze