W ostatnim tygodniu Miesiąca Dumy (Pride Month), który to środowisko wybrało sobie za święto w różnych miastach świata odbywały się tzw. parady. Lobby LGBT postąpiło sprytnie i uznało, że początek lata sprzyja takim marszom.
Okazało się jednak, że nie zawsze i np. w Paryżu prefekt im imprezę odwołał z powodu upałów. Udało się w Norwegii, gdzie jest zimniej, ale i tu są problemy. 45 proc. Norwegów uważa, że wydarzenia związane ze społecznością LGBT+ są organizowane na zbyt dużą skalę o takie dane podaje raport Urzędu ds. Dzieci, Młodzieży i Rodziny (Bufdir).
W sobotniej paradzie w Oslo przeszli przedstawiciele organizacji społecznych, firm, policji, szkół, luterańskiego Kościoła Norwegii, a także politycy, rodziny z dziećmi, orkiestry i chóry. Było to główne wydarzenie w ramach Oslo Pride, które coraz bardziej przypomina pochody z okazji 1 maja w dawnym obozie komunistycznym. Tylko czekać, aż zaczną zapędzać na te zloty obowiązkowo całą młodzież?
W Norwegii pochód odbył się w czasie, gdy w kraju rośnie sceptycyzm wobec skali obchodów Pride. Raport „Postawy społeczeństwa wobec osób LGBT+” twierdzi, że 45 proc. Norwegów, a i to pewnie wielu boi się ujawniać swoich prawdziwych uczuć wobec takich imprez. Niechęć rośnie, bo w 2022 roku taką opinię wyraziło 32 proc. badanych.
W sobotnim pochodzie w Oslo wzięły udział liderki jedynie dwóch partii zasiadających w parlamencie. Ine Eriksen Soereide z Partii Konserwatystów i Kirsti Bergstoe z Socjalistycznej Lewicy. W paradzie nie uczestniczył premier i lider centrolewicowej Partii Pracy Jonas Gahr Stoeren, ani przewodnicząca Partii Postępu Sylvi Listhaug. Nie było też liderów Liberałów, ludowców z Partii Centrum, Zielonych ani chadeckiej KrF.
Paradę ma też ponownie Budapeszt, co ma być zapewne znakiem nowych czasów po Orbanie. Tam domagano się rozszerzenia na Węgrzech tzw. praw LGBT+. Rząd Petera Magyara na razie zakaz promocji ideologii LGBT w miejscach publicznych. Oficjalnie poparł także organizację parady. Dla „paradników” to jednak tylko „początek walki”. W Budapeszcie nie obyło się bez incydentów. Podobno 58-letni mężczyźnie może grozić do trzech lat więzienia za… zdjęcie 40 flag LGBTQ Pride z mostu w Budapeszcie.
We Francji pochody stopuje nie tylko pogoda, ale też coraz liczniejsi tam muzułmanie. W Strasburgu, 27-letni Afgańczyk oglądający paradę uznał to za zachętę i dokonał „napaści seksualnej”, ale na grupę… kobiet.
20 czerwca w Strasburgu zebrało się blisko 6000 osób na „Marszu Widoczności” zorganizowanym przez stowarzyszenie FestiQueer w obronie „prawa do bycia sobą”. 27-letni Afgańczyk podszedł do grupy kobiet uczestniczących w wydarzeniu i zaczął się o nie nieprzyzwoicie ocierać. Później chciał je całować.
Facet niezbyt zna zachodnie realia więc szybko trafił do aresztu i został osądzony w trybie doraźnym. Dochodzeniem zajął się od razu Krajowy Okręg Policji w Strasburgu (CPN).
🏳️🌈🏳️⚧️ Magyar Péter miniszterelnök szerint hamarosan ők is örökbefogadhatnak gyermeket, hiszen ők is egy teljesen normális család⤵️
(A kép a tegnapi budapesti "Pride"-on készült.) pic.twitter.com/LP5uyIoc5K— Toroczkai László (@ToroczkaiLaszlo) June 28, 2026
Źródło: Valeurs/ AFP/ PCH24
