Kampania przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 r. zaczyna wchodzić w decydującą fazę. Coraz wyraźniej rysują się tu trzy bloki polityczne z kandydatami do II tury. Rok przed wyborami Zjednoczenie Narodowe (RN) wydaje się być zdecydowanym faworytem, a Jordan Bardella (35-37%) wydaje się teraz znacznie wyprzedzać także Marine Le Pen (32%).
Przewiduje się, że blok prawicowy osiągnie około czterdziestu punktów w pierwszej turze, Co jest bezprecedensowym wynikiem za czasów Piątej Republiki. Problemem jest teraz to, kto będzie rywalem kandydata narodowego w II turze?
Jeśli chodzi o blok centrowy to najwyższe notowania ma b. premier Édouard Philippe (19-21%), który utrzymuje przewagę nad iinym b. premierem Gabrielem Attalem (15%). Trochę bardziej na prawo jest Republikanin Bruno Retailleau, który obecnie uzyskałby między 9 a 11% poparcia.
Trzeci blok stanowi lewica i tutaj liderem jest Jean-Luc Mélenchon (12-15%) z przewagą nad socjalistą Raphaelem Glucksmannem (8-11%) lub b. prezydentem François Hollande’em (9%). Za nimi plasują się „Zielona” Marine Tondelier (2,5-4%) i komunista Fabien Roussel (2,5-3%).
Perspektywa dogrywki wyborczej Bardella-Melenchon byłaby atrakcyjna dla obydwu kandydatów. Skrajnie lewicowy polityk liczy, że poparłoby go przeciw „faszyscie” centrum, ale na to samo, w starciu z antysemickim, wspierającym imigrację i proislamskim kandydatem liczyłby i Bardella.
Źródło: IFOP
