Strona głównaGŁÓWNYMichalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: "Mają w d. polskie odznaczenia. Polska...

Michalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: „Mają w d. polskie odznaczenia. Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że… [VIDEO]

-

- Reklama -

– Ukraińcy w d*pie mają polskie odznaczenia. Dali temu wyraz. […] Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że […] jeżeli będą nadal robili takie rzeczy, to Polska nie tylko nie da ani złotówki, ale też będzie blokowała, tak jak Viktor Orban to robił na forum UE, każdą formę transferu finansowego dla Ukrainy. To by była groźba, która na tych Ukraińcach by zrobiła wrażenie – powiedział Stanisław Michalkiewicz w rozmowie z Markiem Skalskim na kanale Biblioteka Wolności.

Zdaniem Michalkiewicza, nadanie imienia „Bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce wojskowej było działaniem celowym, które „właśnie było naprowadzone na taki skutek”.

- Reklama -

– Mianowicie: Wszcząć jakiś konflikt z Polską po to, żeby Niemcom i Francji stworzyć dogodne warunki do wymanewrowania Polski, w ogóle już całkowitego wymanewrowania Polski z polityki europejskiej – ocenił Michalkiewicz.

– O co chodzi? Wystarczy, wie Pan, się zastanowić nad chronologią. W kwietniu tego roku proklamowane zostało strategiczne partnerstwo niemiecko-ukraińskie. No to z tego wynika, że skoro Niemcy już kształtują Europę po swojemu – i to w Europie zbyt wielkich kombinacji być nie może – więc Niemcy po staremu forsują Ukrainę jako swój protektorat. I proszę pana, tak jak to zrobił niemiecki sztab generalny w 1917 roku, kiedy poparł utworzenie państwa ukraińskiego, nawet wykroił część swojej okupacji, a monarchia austro-węgierska, wtedy jeszcze istniejąca, przeznaczyła na rzecz państwa ukraińskiego, to znaczy Ukraińskiej Republiki Ludowej, część ziem polskich przejętych przez Cesarstwo Austriackie podczas rozbiorów – wyjaśnił publicysta i dodał przy tym, że „jak się daje cudze, to nie jest to takie” bolesne.

– Ale celem utworzenia państwa ukraińskiego, właściwie dwa cele temu przyświecały: Trzymać w szachu Rosję i trzymać w ryzach Polaków. I z punktu widzenia niemieckiego, Ukraina doskonale się do jednego i do drugiego nadaje. I stąd to strategiczne partnerstwo – podkreślił.

Dalej zaznaczył, że Zełeński „i establishment ukraiński uznał, że w takiej sytuacji Polska już nie jest Ukrainie do niczego potrzebna”.

– Przeciwnie – im bardziej będzie Polska osłabiana, tym dla Ukrainy lepiej, bo może liczyć na rekompensatę terytorialną za terytoria utracone na wschodzie Ukrainy. I Niemcy na to idą – zauważył.

– Przecież podczas tego spotkania w Londynie, w którym uczestniczył prezydent Zełeński, to Polska nie została dopuszczona do konfidencji. Krótko mówiąc, Donald Tusk i książę małżonek, który jest bufonem po prostu, takim zarozumiałym bufonem. On się nadaje do polityki zagranicznej jak ja chińskiego mandaryna. To jest po prostu człowiek niepoważny, który tam próbuje epatować wszystkich swoją znajomością angielskiego i umiejętnością wiązania krawatów, ale to jest wszystko, co on umie. I najlepszym tego dowodem jest to, jak Polska została w bardzo prosty sposób ograna. Ale to jest dopiero początek równi pochyłej – mówił Stanisław Michalkiewicz.

– Proszę zwrócić uwagę, że prezydent Nawrocki… moim zdaniem zaczął od niewłaściwego końca. To jest inna sprawa. Ale prezydent Nawrocki między ogłoszeniem swojego zamiaru odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełeńskiemu. Do momentu ogłoszenia tej decyzji, która nawiasem mówiąc nadal nie jest ważna, ale mleko się już rozdało, więc nie ma o czym mówić. Tu prawie dwa tygodnie upłynęły między jednym a drugim wydarzeniem – kontynuował.

– Ukraińcy mieli czas, żeby – jeśli to była pomyłka z ich strony – żeby się zreflektować. Ale się okazało, że to nie była żadna pomyłka. Przeciwnie, bardzo ostrej reprymendy udzielili prezydentowi Nawrockiemu i w ogóle tej części polskiej opinii publicznej, która te decyzje prezydenta Nawrockiego aprobowała, że Polacy nie będą tutaj Ukraińców uczyć ich historii. Oni takich bohaterów będą czcili, jakich sobie zechcą i Polakom nic do tego – powiedział.

– Dlaczego powiedziałem, że od niewłaściwej strony moim zdaniem zaczął pan prezydent Nawrocki? Bo prezydent Nawrocki od razu podjął takie tromdatrackie działania w sferze pozorów. Jak się okazało, Ukraińcy w d*pie mają polskie odznaczenia. Dali temu wyraz. W takiej pogardzie zresztą tam podobno prezydent Zełeński się brzydko wyraził o Polsce. Ale to nie wiadomo, czy tak było. Jeśli nawet tak nie było, to mogłoby tak być. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak się stało – zaznaczył Michalkiewicz.

– Otóż gdyby, proszę pana, Polska prowadziła jakąś politykę realną, jakąkolwiek, to bez rozgłosu, powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że jeżeli oni się z tego nie wycofają, że jeżeli będą nadal robili takie rzeczy, to Polska nie tylko nie da ani złotówki ale też będzie blokowała, tak jak Viktor Orban to robił, na forum Unii Europejskiej każdą formę, transferu finansowego dla Ukrainy. To by była groźba, która na tych, wie pan, Ukraińcach by zrobiła wrażenie – podsumował Stanisław Michalkiewicz.

Najnowsze