Strona głównaWiadomościPolitykaZgorzelski trzeźwo o Ukrainie, Zełeńskim i Nawrockim. "Ukraińców to nie obchodzi, że...

Zgorzelski trzeźwo o Ukrainie, Zełeńskim i Nawrockim. „Ukraińców to nie obchodzi, że Polaków boli, bo realizują swoją strategię”

-

- Reklama -

Wicemarszałek Sejmu z PSL Piotr Zgorzelski w „Graffiti” ocenił, że Zełeński „podejmując decyzję o nadaniu jednostce imienia 'bohaterów UPA’, zdawał sobie doskonale sprawę, że Polaków to zaboli”. To jednak Ukraińców nie obchodzi, bo Kijów realizuje własną politykę, zresztą nastawioną na stratę dla Polski.

Zgorzelski komentował zapowiedź Karola Nawrockiego w kwestii ewentualnego odebrania Wołodymyrowi Zełeńskiemu Orderu Orła Białego. To odpowiedź na nadanie jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.

- Reklama -

– Mam wrażenie, że prezydent – gdyby chciał podjąć decyzję o odebraniu – to pewnie by ją już podjął. Ta zwłoka, moim zdaniem, była potrzebna, aby dać czas ludziom prezydenta do nawiązania poprzez dyplomatyczne kanały dialogu ze stroną ukraińską – stwierdził polityk PSL.

Dodał, że Nawrocki, podejmując dialog wykazał się dobrą wolą i „chce jeszcze może wskazać Zełenskiemu, żeby coś z tym tematem zrobił”.

– Jeżeli tego nie zrobi, to pewnie prezydent zdecyduje się odebrać (order – red.), ale jak gdybym miał dzisiaj typować, to uważam, że zwłoka wskazuje na to, że może jednak tego nie zrobi – ocenił Zgorzelski.

Dodał, że działania Ukraińców to element strategii, której celem jest m.in. odcięcie się od ścisłych relacji z Warszawą.

– Ukraina uznaje, iż ze względu na swój potencjał militarny, gospodarczy, rolny – nawet jeżeli jest w trakcie wojny – to już antycypuje, co będzie za kilka lat i chce się postawić w roli lidera regionu. Dlatego jej działania bolą Polaków, ale Ukraińców to nie obchodzi, bo realizują swoją strategię – stwierdził wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.

Podkreślił, że Zełeński wiedział, że nadanie jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” wywoła w Polsce negatywne emocje. Jednak „miało to dla niego mniejsze znaczenie i mniejszą wagę wobec narastającego niezadowolenia i niechęci przy całej aferze korupcyjnej, która dotykała także jego i najbliższego otoczenia”.

– Tą decyzją zgromadził wokół flagi i swojej osoby środowiska nacjonalistyczne. To było dla niego ważniejsze niż to, że nas to zaboli – wyjaśnił i dodał, że Polska musi wypracować własną strategię wobec Ukrainy, która „powinna być wypadkową interesu narodowego”.

Należy wspomnieć, że będzie to niezwykle trudne po kilkuletnim wypraniu mózgów przez rząd poprzedni jak i obecny, które to rządy przekonywały, że „Ukraina walczy za nas” i że rzekomo nie istnieje kult banderyzmu na Ukrainie, a nawet jeśli istnieje, to jest antyrosyjski, a nie antypolski, co rzecz jasna jest niesamowicie kretyńską tezą dla najgłupszych.

Prowadzący zapytał zresztą, czy dotychczasowe podejście Polaków wobec Ukraińców było zbyt romantyczne i naiwne.

– Ono było fantastyczne, pokazało, że jesteśmy cudownym społeczeństwem, które potrafi udzielać pomocy z serca, serdecznie. Tylko serdeczność to nie jest najbardziej preferowana cecha do budowania strategii państwa – odpowiedział Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL.

Najnowsze