W Wielkiej Brytanii zapadły już pierwsze wyroki dla uczestników protestów, które odbyły się na początku czerwca w związku ze śmiercią Henryka Nowaka. Demonstranci trafią do więzienia.
Przypomnijmy, że Nowak zginął 3 grudnia 2025 roku w Southampton, dźgnięty czterokrotnie 21-centymetrowym nożem przez imigranta Vickruma Digwę. Napastnik fałszywie oskarżył ofiarę o rasizm, policja zakuła umierającego chłopaka w kajdanki i nie udzieliła pomocy. Henryk wykrwawił się na miejscu.
Na początku czerwca policja po konsultacji z rodziną opublikowała nagranie, na którym widać śmiertelnie rannego studenta. Funkcjonariusze zignorowali jego słowa, kiedy powtarzał „nie mogę oddychać” i „zostałem dźgnięty”. Jeden z policjantów odpowiedział, że „nie sądzę, kolego”.
Dzień później w Southampton odbył się protest, podczas którego demonstranci wznosili okrzyki, machali brytyjskimi flagami i prezentowali transparenty, m.in. z napisem „ratujmy nasze dzieci”. Doszło też do zamieszek, w wyniku których rannych zostało jedenastu funkcjonariuszy.
Czytaj więcej:
- „Nie mogę oddychać”. Protesty i zamieszki po opublikowaniu nowego nagrania z zatrzymania Nowaka [VIDEO]
- „Policjanci zawiedli na podstawowym poziomie”. Polityczna poprawność zabiła Henry’ego Nowaka
Skazani na kary więzienia
Teraz brytyjskie media donoszą o skazaniu pięciu uczestników manifestacji, którzy usłyszeli wyroki od dwóch do ponad trzech lat więzienia. Najmniejszy wymiar kary otrzymał 21-letni Reece Robinson, który został skazany na dwa lata za udział w zamieszkach z użyciem przemocy, podczas których rzucił dwa kamienie lub małe cegły.
44-letni ojciec dwójki dzieci z Southampton Daniel Frost usłyszał wyrok dwóch lat i czterech miesięcy pozbawienia wolności za udział w zamieszkach z użyciem przemocy oraz posiadanie niebezpiecznej broni. Za takową uznano w Wielkiej Brytanii smycz dla psa z metalowym karabińczykiem, co miało stanowić prowizoryczny kastet.
Dwa lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności to z kolei wyrok dla 22-letniego Taylora Grundy’ego, który został skazany za udział w zamieszkach z użyciem przemocy, podczas których rzucił w funkcjonariuszy drewnianą deską oraz pomagał w popychaniu w ich kierunku kosza, który został podpalony.
29-letni Dillon Crawford został skazany na trzy lata więzienia za udział w zamieszkach z użyciem przemocy, podczas których „z zapałem i agresją przedarł się na czoło tłumu”, po czym rzucał w funkcjonariuszy różnymi przedmiotami, w tym koszem na śmieci.
Najwyższy wyrok usłyszał 38-letni Andrew Summerhayes z Romsey, któremu sąd wymierzył karę trzech lat oraz dwóch miesięcy pozbawienia wolności za udział w zamieszkach z użyciem przemocy oraz dwa przypadki posiadania niebezpiecznej broni w miejscu publicznym.
