Strona głównaWiadomościPolskaLudzkie szczątki na działce w Lutoryżu. Tak sąsiedzi mówią o Magdalenie H....

Ludzkie szczątki na działce w Lutoryżu. Tak sąsiedzi mówią o Magdalenie H. „Każdy ma jakieś problemy”

-

- Reklama -

Makabryczne odkrycie w Lutoryżu. Na działce należącej wcześniej do patomorfolog Magdaleny H. odkryto ludzkie szczątki. Kobieta usłyszała jeden zarzut. Sąsiedzi H. zabrali głos.

Przypomnijmy, że sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec patomorfolog Magdaleny H., byłej właścicielki działki w Lutoryżu, na której znaleziono ludzkie szczątki.

- Reklama -

Szczątki dzieci nienarodzonych oraz odpady medyczne ujawniono na działce w Lutoryżu pod Rzeszowem podczas wykonywania prac ziemnych. W piątek Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie informowała o zatrzymaniu 57-letniej patomorfolog Magdaleny H., która była poprzednią właścicielką posesji.

Kobieta nie oświadczyła, czy przyznaje się do zarzucanych jej czynów, czy też nie. Z jej wyjaśnień wynika natomiast, że to ona przewiozła i zakopała ujawnione szczątki i odpady medyczne.

Podejrzana usłyszała jeden zarzut – przestępstwo z art. 262 i art. 183 Kodeksu karnego, czyli zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski.

Szczątki dzieci na działce w Lutoryżu. Magdalena H. trafi do aresztu. Usłyszała jeden zarzut

Kobieta zakopała ludzkie szczątki w ogródku za domem. Mieszkańcy Lutoryża żyją teraz makabrycznym odkryciem. Sąsiedzi ujawnili w rozmowie z „Super Expressem” szczegóły dotyczące patomorfolog oraz swoje przypuszczenia, co do tej sprawy.

– To dzieci zabite wskutek aborcji proszę pana. Pieniądz, pieniądz rządzi światem – powiedział jeden z okolicznych mieszkańców, spacerujący po znajdującym się w pobliżu działki cmentarzu.

– To z tych burdeli, niech ich piekło pochłonie… – dodał. Jak podaje „Super Express”, chodzi o Lutoryż z lat 90., kiedy to mieściło się tam kilka agencji towarzyskich.

A co o Magdalenie H. mówią byli sąsiedzi? – To bardzo oryginalna osoba, ale już tu nie mieszka – ocenił jeden z mieszkańców. – Spacerowała czasem tędy z mamą: ona włosy na czerwono, a starsza pani na pomarańczowo – dodał.

– Normalna sąsiadka, bardzo miła – zachwala H. spotkany przez naszego reportera mężczyzna. Zatrzymuje Skodę, w której wiezie ziemię do ogródka, lustruje dziennikarza wzrokiem i odpowiada na pytaniem na pytanie: «A pan to, co normalny? Każdy ma jakieś problemy»” – relacjonuje portal.

Zdania w sprawie H. są jednak podzielone. – Kiedyś było z nią źle. Nie było kontaktu, nie wychodziła do ludzi spędzając czas w domu z opuszczonymi żaluzjami. Dziwnie się zachowywała – powiedział inny z sąsiadów.

Źródło:se.pl/PAP/NCzas

Najnowsze