Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek przeanalizował minutę po minucie nocne wydarzenia na Lubelszczyźnie i zestawił je z oficjalnymi komunikatami polityków piastujących najwyższe państwowe funkcje. „Przecież to jest jakaś parodia” – stwierdził.
W nocy z 29 na 30 lipca mieszkańcy Lubelszczyzny przeżyli chwilę grozy. Przed godz. 4 w powiatach zawyły syreny alarmowe, a chwilę później pojawiły się liczne zgłoszenia o głośnych eksplozjach.
Między miejscowościami Tarnawa-Kolonia i Tokary odkryto ok. 10-metrowy krater i porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu.
Wojsko potwierdziło, że ok. 3:40 wykryto niezidentyfikowany obiekt w polskiej przestrzeni powietrznej, który po kilku minutach zniknął z radarów. Chwilę później załoga śmigłowca Mi-24 zlokalizowała prawdopodobne miejsce uderzenia pocisku, właśnie w miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Niespokojna noc na Lubelszczyźnie. Syreny, wybuchy i 10-metrowy krater pod Lublinem [FOTO/VIDEO]
Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że wszystkie systemy bezpieczeństwa zadziałały, jak należy.
Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń. Dziękuję gen. I. Nowakowi i Dowództwu Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych, wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenia nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej. Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia” – napisał wicepremier.
Inaczej poranek z pewnością wyobrażał sobie premier Donald Tusk, który wraz z ministrami Marcinem Kierwińskim i Jakubem Rutnickim mieli pojawić się w Stroniu Śląskim, by propagandowo opowiadać, jak to „świetnie” rząd poradził sobie ze skutkami powodzi.
Tusk spotkanie odwołał i poinformował, że pędzi na Lubelszczyznę, by osobiście nadzorować działania. „W trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zwołałem w związku z tym zespół koordynacyjny z udziałem Ministra Obrony i odpowiednich służb, które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mi systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach” – obwieścił premier.
CZYTAJ TAKŻE: „Jakby dach się podniósł. Samoloty latały w kółko”. Świadek o nocnym wybuchu na Lubelszczyźnie [VIDEO]
Płaczek: Przecież to jest jakaś parodia
Nocne wydarzenia minutę po minucie przeanalizował Grzegorz Płaczek z Konfederacji. Według jego oceny, nie możemy mówić o kontrolowaniu sytuacji, a komunikaty rządowe określa mianem „parodii”.
➡️ o godz. 03:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim;
➡️ 6 minut później (przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji obiektu), najprawdopodobniej pocisk będący na terytorium Polski zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych;
➡️ ok. godz. 03:46 w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim mieszkańcy usłyszeli potężny huk i błysk. W wyniku upadku obiektu na niezabudowanym polu powstał lej o średnicy około 10 metrów. Moment zniknięcia z radarów pokrywa się zatem z momentem uderzenia obiektu w ziemię;
➡️ o godzinie 3:50 w Lublinie i Krasnymstawie (4 minuty po eksplozji!) uruchomiono syreny alarmowe.pisze Płaczek
„Panowie – na miły Bóg! Przez 6 minut nad głowami Polaków (w linii prostej w odległości około 60 kilometrów od najbliższego odcinka polsko-ukraińskiej granicy) leciał najprawdopodobniej pocisk, który ostatecznie spadł niezestrzelony – na szczęście nikogo nie zabijając. Mógł trafić w jakieś miasto. Panowaliście nad wszystkim, tak? Przecież to jest jakaś parodia” – skomentował Płaczek.
❌ Podsumujmy wydarzenia z dzisiejszej nocy:
➡️ o godz. 03:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim;
➡️ 6 minut później (przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji obiektu), najprawdopodobniej pocisk będący na…— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) July 30, 2026
Ukraińcy twierdzą, że to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 spadł pod Lublinem
