Kolejny niepokojący incydent z udziałem żołnierza zawodowego. Na parkingu przed centrum handlowym M1 w podwarszawskich Markach doszło do zatrzymania wojskowego kierującego osobowym BMW. Działania, w które zaangażowano policję oraz Żandarmerię Wojskową, mają związek z podejrzeniem przestępstw narkotykowych.
Do zatrzymania doszło w środę, 29 lipca, około godziny 11:00 na terenie obszernego parkingu przy popularnym centrum handlowym M1 w Markach. W akcji udział brali funkcjonariusze policji, którzy ściśle współdziałali z żołnierzami Żandarmerii Wojskowej. Zaskoczony mężczyzna, który znajdował się za kierownicą samochodu marki BMW, został ujęty na miejscu.
Jak wynika z ustaleń Miejskiego Reportera, działania służb miały charakter procesowy i były bezpośrednio związane z podejrzeniem popełnienia czynów zabronionych zdefiniowanych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Po wstępnym rozpoznaniu i potwierdzeniu, że zatrzymany jest czynnym żołnierzem zawodowym, mężczyzna został przekazany do dyspozycji funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej.
Fakt zatrzymania na terenie Marek oficjalnie potwierdził rzecznik prasowy Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej, ppłk Tomasz Wiktorowicz. Na obecnym etapie śledztwa wojskowi śledczy odmawiają jednak udzielania bardziej szczegółowych informacji, nie ujawniając chociażby jednostki, w której na co dzień zatrzymany pełnił służbę.
To kolejny konflikt z prawem wśród żołnierzy w ostatnich tygodniach. Na początku lipca w Tymbarku doszło do skandalicznego incydentu, w którym 20-letni żołnierz z batalionu Strzelców Podhalańskich, będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu, zdemolował drzwi miejscowego komisariatu i uszkodził dwa policyjne radiowozy. Z kolei w maju w Białej Podlaskiej w ręce stróżów prawa wpadł inny czynny żołnierz zawodowy, któremu zarzucono posiadanie znacznych ilości narkotyków.
