Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zapewniła, że „mamy prawo oddawać znalezione butelki” i „nie będzie od tego podatku”. To odpowiedź na interpretację ministerstwa finansów, które ma inne zdanie na ten temat, niż minister klimatu.
Pod koniec maja ministerstwo finansów poinformowało, że „środki z systemu kaucyjnego mogą być objęte podatkiem, jeśli nie pochodzą ze zwrotu wcześniej zakupionych butelek”. Wywołało to wielkie oburzenie, ale i reakcje innych instytucji.
Także główny doradca podatkowy InFakt.pl Piotr Juszczyk cytowany przez „Fakt” mówił o możliwości opodatkowania kaucji u osób, które zbierają butelki i puszki z ulic.
Więcej o tym przeczytacie w artykułach poniżej.
Do sprawy odniosła się minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Nie pominęła rzecz jasna okazji do zachwalania uciążliwego, niepotrzebnego i bardzo kosztownego systemu kaucyjnego.
Na pytanie Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET, czy „system kaucyjny się sprawdził”, odpowiedziała twierdząco, argumentując to tym, że „coraz więcej butelek wraca do systemu”. To rzecz jasna absurdalna wypowiedź, ponieważ skoro nałożono stosunkowo duży haracz na jakiś produkt, a za jego odniesienie można go w jakimś stopniu odzyskać, to wiadomo, że coraz więcej butelek i puszek będzie wracało.
– Cieszę się, że funkcjonuje. Logistykę poprawiamy systematycznie – przekonywała minister.
Radio ZET podkreśliło, że w sondzie na stronie przeciwnego zdania było aż 67 proc. internautów.
Zapytano też o podatek od kaucji, czy rząd planuje wprowadzenie takowego czy też egzekwowanie go na podstawie interpretacji obecnych przepisów.
– Dementuję. Nie pracujemy nad żadną zmianą przepisów prawa podatkowego. Nie ma takiego podatku, nie planujemy go wprowadzać. Mamy prawo oddawać butelki też znalezione, mamy prawo oddawać butelki, które ktoś nam przekazał i nie będzie od tego pobieranego żadnego podatku – zapewniła Paulina Hennig-Kloska.
Co zabawne ale i straszne, choć nam znalezienie źródła oburzenia na doniesienia o dodatkowym opodatkowaniu kaucji zajęło kilka minut – wspomniane wypowiedzi na początku tekstu – to minister i jej resort otrzymujący gigantyczne pieniądze przymusowo zabierane z naszych portfeli nie byli najwyraźniej w stanie tego zrobić i musieli aż wysłać do NASK prośbę o kontrolę. I wiele ona chyba nie dała.
– Faktycznie falę dezinformacji stwierdzono – powiedziała minister, cokolwiek to miałoby znaczyć.
– Rozumiem, że straszenie opodatkowaniem tych, którzy te butelki zbierają jest jednym z elementów dezinformacji – dodała.
Tak więc łaskawy rząd ustami cudownej minister ogłasza, iż co prawda utrudniamy wam życie, nakładamy kaucję, podwyższając przy tym opłaty za śmieci i dojąc was na pieniądze, ale spokojnie – nie będziemy opodatkowywać zwrotów kaucji, tacy jesteśmy wspaniałomyślni!
