Irańskie zjednoczone dowództwo armii poinformowało w poniedziałek, że zakończyło działania militarne wymierzone w Izrael. Jednocześnie ostrzegło, że ponowi ostrzał, jeżeli Izrael nie zaprzestanie ataków na cele w Libanie – przekazała agencja Reutera za półoficjalną irańską agencją Fars.
– Ogłoszono zaprzestanie działań (irańskich – PAP) sił zbrojnych – powiadomiła agencja. Jeżeli izraelska „agresja i akty złośliwości” w południowym Libanie będą się nadal utrzymywać, Teheran podejmie „znacznie surowsze środki niż do tej pory” dodano.
Na południu Libanu armia izraelska walczy z proirańską organizacją Hezbollah.
W nocy z niedzieli na poniedziałek siły zbrojne Iranu i Izraela przeprowadziły wzajemne ataki, pierwsze od początku obowiązywania rozejmu 8 kwietnia. Eskalacja zagroziła powrotem pełnoskalowej wojny na Bliskim Wschodzie – podkreśliła AP.
Iran rozpoczął w nocy ataki na Izrael, na które ten odpowiedział ostrzałem celów w środkowej i zachodniej części Iranu. Państwowa telewizja irańska poinformowała o odgłosach eksplozji w stolicy oraz w miastach Isfahan, Karadż i Tebriz. W reakcji Iran zamknął przestrzeń powietrzną wokół międzynarodowego lotniska w Teheranie.
Irańskie agencje prasowe Fars i Mehr podały, że Izrael uderzył w fabrykę petrochemiczną w mieście Mahszahr, a emigracyjny portal Iran International przekazał, że ucierpiały zakłady petrochemiczne Karoun w prowincji Chuzestan nad Zatoką Perską. Izraelskie wojsko poinformowały później, że celem były zakłady produkujące materiały do pocisków balistycznych oraz wyrzutnie rakietowe montowane na ciężarówkach.
Prezydent USA Donald Trump zażądał w poniedziałek, aby Izrael i Iran natychmiast wstrzymały ogień. Zapewnił zarazem, że negocjacje pokojowe trwają, „choć mogą im zagrozić ignorancja i głupota”. Dodał, że blokada irańskich portów przez USA pozostanie w mocy do czasu osiągnięcia ostatecznego porozumienia.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian napisał w serwisie X, że Teheran nie opuścił pola bitwy ani nie odszedł od stołu negocjacyjnego. „Będziemy bronić praw narodu z całą stanowczością i nie cofniemy się w obliczu żadnego zagrożenia” – zadeklarował.
(PAP)
