Rząd przyjął pakiet ustaw, który wzmacnia ochronę dzieci w internecie. Ograniczamy dostęp nieletnich do pornografii online, przyspieszamy usuwanie nielegalnych treści, dajemy szkołom nowe narzędzia do ograniczania korzystania ze smartfonów – poinformował na X wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Gawkowski napisał na platformie X we wtorek, że średni wiek pierwszego kontaktu dziecka z pornografią w Polsce to niespełna 11 lat. Pod pretekstem ochrony dzieci rząd chce rozszerzyć możliwość cenzury. Nowe przepisy mają umożliwić m.in. usuwanie treści z sieci.
„Nie możemy pozostawać wobec tego obojętni. Wprowadzamy skuteczną i w pełni anonimową weryfikację wieku, bez naruszania prywatności. Państwo nie będzie wiedziało, jakie strony odwiedzają obywatele. Serwisy nie będą otrzymywały danych osobowych użytkowników. Potwierdzamy wyłącznie pełnoletność, nic więcej” – zaznaczył Krzysztof Gawkowski.
Dodał, że wzmacniana jest także walka z nielegalnymi treściami w sieci. „Materiały pedofilskie, próby uwodzenia dzieci, oszustwa czy kradzieże tożsamości będą szybciej blokowane, a decyzje będą zapadały w krótkich terminach i pod pełną kontrolą sądów. Internet nie będzie przestrzenią bezkarności dla przestępców” – napisał.
Dodał, że jeden z projektów ma wprowadzić przepisy, które dadzą placówkom większą swobodę w ograniczaniu korzystania ze smartfonów podczas zajęć. „Chcemy wspierać koncentrację, relacje rówieśnicze i rozwój młodych ludzi, a nie uzależnienie od ekranów i niekończących się powiadomień” – dodał.
„Chronimy dzieci. Szanujemy wolność i prywatność dorosłych. Budujemy bezpieczniejszy internet dla wszystkich” – zakończył swój wpis.
Na konferencji po posiedzeniu rządu wicepremier powiedział, że przyjęty projekt ustawy pozwoli w sposób szybki i skuteczny usuwać treści, które dotyczą między innymi pedofilii, oszustw, kradzieży tożsamości oraz tych wpływających na codziennie funkcjonowanie dzieci w internecie.
Autorzy projektu chcieliby, żeby platformy cyfrowe w sposób jasny i konkretny musiały informować użytkowników, dlaczego jakieś treści znikają.
– To jest obowiązek, który platforma ma w stosunku do każdego użytkownika, bo na nim po prostu zarabia – podkreślił szef resortu cyfryzacji.
Zapewnił jednocześnie, że o tym, czy dana treść powinna zniknąć z internetu, będą decydowały sądy. – (To – przyp. red.) kolejny z tych elementów, który daje takie poczucie bezpieczeństwa i młodszym, i starszym, (…) – wszystkie te treści, które miały być usuwane z internetu, będą pod kontrolą sądów powszechnych – powiedział.
O tym, jak wygląda państwowa cenzura, przekonaliśmy się podczas blokady portalu nczas.com przez ABW. Więcej o tym w artykule poniżej:
Bezprawna blokada portalu „Najwyższego Czas-u!”. Wygraliśmy prawomocnie z ABW!
