Na profilu tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki pojawił się zaskakujący komunikat, wystosowany przez jego najbliższych. Ujawniono, że w Radzie Fundacji Team Litewka pojawiły się napięcia.
Bliscy Łukasza Litewki opublikowali na jego oficjalnym profilu list otwarty.
„Drogi Teamie,
pisanie tych słów nie przychodzi nam z łatwością, jednak wierzymy, że czasem trzeba zrobić krok w tył, aby później móc iść dalej — w zgodzie z prawdą i z podniesioną głową” – czytamy.
„Team Litewka to społeczność, która zgromadziła się wokół Łukasza, ponieważ podzielała wartości i zasady, jakimi kierował się w życiu. Team Litewka to społeczność, która wzrastała z każdym kolejnym gestem dobra, stając się fenomenem społecznym, kojarzonym z niezwykłą mocą i za to jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni, ale też właśnie dlatego czujemy, że jesteśmy Wam winni informację o obecnej sytuacji” – zaznaczono.
Jak ujawniono, w Fundacji pojawiły się napięcia, dotyczące kierunku, jaki ma obrać jej działalność po śmierci Litewki.
„Zależało nam, aby dzieło naszego syna, brata, partnera, przyjaciela — Fundacja Team Litewka — było kontynuowane w niezmienionej formie, z jasno określonymi celami oraz z ludźmi, z którymi na co dzień ją tworzył, ufał i którym my również ufamy” – zaznaczyli bliscy śp. posła Litewki.
„Naszą wolą było dołączenie do Rady Fundacji w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza. Niestety, nie wszyscy podzielili to zdanie. Część członków Rady zaczęła forsować własne pomysły, stojące w sprzeczności z naszą wolą” – oświadczono.
Bliscy śp. Litewki oświadczyli też, że w związku z zaistniałą sytuacją, „do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości” zostanie wstrzymana na profilu zmarłego komunikacja dotycząca działań Fundacji.
„Dajcie nam proszę czas, wykażcie się cierpliwością i mimo tej niezręcznej ciszy, która nie była intencjonalna, zostańcie tutaj z nami” – czytamy.
