70. Konkurs Piosenki Eurowizji wywołał spore emocje, zwłaszcza z powodu oskarżanego o dokonywanie w Strefie Gazy ludobójstwa na Palestyńczykach Izraela. Kontrowersje wzbudził także werdykt polskiego jury, które przyznało reprezentacji tego kraju maksymalną liczbę punktów.
Przypomnijmy, że 70. edycję Eurowizji wygrała Bułgaria, którą reprezentowała Dara z piosenką „Bangaranga”, zdobywając w sumie 516 punktów. Na drugim miejscu znalazł się Izrael, który reprezentował Noam Bettan – „Michelle” z wynikiem 343 punktów. Na trzecim miejscu uplasowała się Alexandra Căpitănescu z Rumunii, która wykonała piosenkę „Choke Me”, zdobywając 296 punktów.
Reprezentująca Polskę Alicja Szemplińska z piosenką „Pray” zajęła 12. miejsce, zdobywając 150 punktów.
Szereg kontrowersji wzbudzał udział Izraela, odpowiedzialnego za ludobójstwo na Palestyńczykach w Strefie Gazy. Kilka państw zbojkotowało w związku z tym udział w Eurowizji, a nawet samą transmisję konkursu przez publicznych nadawców.
Wiele emocji wzbudził też werdykt polskiego jury, które – jako jedyne – przyznało reprezentacji Izraela maksymalną liczbę punktów – 12.
Na jury w składzie: Eliza Orzechowska, Filip Kuncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk i Maurycy Żółtański wylała się fala oburzenia.
Najwięcej negatywnych komentarzy znalazło się na profilach Jaśka Piwowarczyka oraz Staśka Kukulskiego. Viki Gabor zaś zablokowała możliwość dodawania komentarzy na Instagramie i TikToku.
Głos w sprawie zabrał m.in. jeden z członków polskiego jury, Filip Kuncewicz. „Każdy juror głosuje indywidualnie i w tajemnicy. Końcowy wynik to efekt działania algorytmu EBU, który łączy siedem niezależnych list w jeden ranking” – wyjaśnił.
Eurowizja 2026. Burza wokół punktów dla Izraela. Juror z Polski zabrał głos
Później Unia Europejskich Nadawców (EBU) ujawniła, jak głosowali polscy jurorzy, bez ujawniania nazwisk. Głosowanie jest bowiem tajne. Jurorzy akceptują wcześniej regulamin, który zabrania ujawniania indywidualnych rankingów – zarówno wprost, jak i pośrednio.
Eurowizja 2026. Burza wokół werdyktu polskiego jury. EBU ujawniła, jak głosowali jurorzy z Polski
Sprawę skomentował m.in. Management Viki Gabor, a także sama 18-letnia wokalistka.
„Management4Seasons informuje, że udział Viki Gabor jako jurorki w szeroko omawianym głosowaniu podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 dotyczył wyłącznie aspektów muzycznych. Spekulacje na temat ukrytych znaczeń pozostawiamy bez komentarza” – czytamy w oświadczeniu.
„Przypominamy, że Eurowizja to przede wszystkim święto muzyki i warto o tym pamiętać” – dodano.
Do sprawy na InstaStory odniosła się też sama Viki Gabor. „Szkoda, że tyle z Was we mnie zwątpiło” – napisała.
Artystka ujawniła, na którym miejscu w jej zestawieniu znalazł się Izrael.
„Na mojej karcie do głosowania piosenka z Izraela była na 24 miejscu z 24 miejsc! I z tym Was zostawiam” – skwitowała.

Przypomniała też, że wielokrotnie publikowała na Instagramie treści dotyczące Palestyny i wspiera wolną Palestynę.

