Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE) premiera Pedro Sancheza przegrała w niedzielę kolejne wybory regionalne, tym razem w Andaluzji, osiągając najgorszy wynik w historii. Bezwzględną większość zdobyła opozycyjna na szczeblu krajowym, centrowa Partia Ludowa (PP).
W wyborach, których stawką było 109 miejsc w regionalnym parlamencie, PP zdobyła 53 mandaty, a PSOE – 28; do bezwzględnej większości PP zabrakło 2 mandatów. W izbie swoich przedstawicieli będą mieć jeszcze prawicowa partia Vox (15 miejsc) oraz dwa lewicowe ugrupowania: Adelante Andalucia (8) i Por Andalucia (5).
Przedwyborcze sondaże dawały znaczną przewagę PP. Podstawowym znakiem zapytania było to, czy partia utrzyma bezwzględną większość sprzed czterech lat, czy też będzie musiała szukać porozumienia z Vox, jak to miało miejsce w innych wspólnotach autonomicznych.
Na czele listy PSOE stała była wicepremier i minister finansów Maria Jesus Montero, jedna z najbliższych współpracowniczek Sancheza. Nie uchroniło to jednak partii przed uzyskaniem najgorszego wyniku w historii – i to we wspólnocie autonomicznej, która przez lata była jej bastionem.
To kolejna porażka partii Sancheza w wyborach regionalnych. PSOE, która w ostatnim czasie mierzy się z chociażby poważnymi skandalami korupcyjnymi, przegrała głosowania w Estremadurze w grudniu, Aragonii w lutym oraz Kastylii i Leon w połowie marca. Wszędzie wygrała PP, przy dobrych wynikach partii Vox, określanej przez mainstream jako „skrajna prawica”.
Wybory parlamentarne w Hiszpanii są zaplanowane na lato 2027 r. Według sondaży PP może liczyć na około 30 proc. głosów, o kilka punktów procentowych więcej od PSOE. Poparcie dla Vox wynosi około 18 proc.
