Strona głównaWiadomościŚwiatPo pierwszej turze wyborów prezydenckich liczyli głosy przez ponad miesiąc

Po pierwszej turze wyborów prezydenckich liczyli głosy przez ponad miesiąc

-

- Reklama -

Wybory prezydenckie w Peru przebiegają w gorącej atmosferze. Po miesiącu liczenia radykalny kandydat lewicy Roberto Sanchez w końcu zakwalifikował się do drugiej tury, w której zmierzy się z Keiko Fujimori.

Pierwsza tura głosowania odbywała się jeszcze 12 kwietnia, ale jej organizacja okazała się chaotyczna. Według prawie ostatecznych wyników Roberto Sanchez wyprzedził konserwatywnego kandydata Rafaela Lopeza Aliagę o niecałe 20 000 głosów. Aliaga krytykuje jednak nieprawidłowości w liczeniu głosów.

Wydaje się jednak, że przeciwnikiem Keiko Fujimori będzie ostatecznie lewak Roberto Sanchez. W czasie pierwszej tury doszło do poważnych nieprawidłowości i liczenie głosów zajęło miesiąc. Keiko Fujimori to córka byłego prezydenta kraju Alberto Fujimoriego. Jest to peruwiański polityk pochodzący z rodziny japońskich imigrantów i prezydent Peru w latach 1990–2000.

Oskarżono go o korupcję i w 2000 Fujimori uciekł do Japonii, skąd przysłał faks ze swoją rezygnacją. Parlament odrzucił ją i formalnie zdjął prezydenta z urzędu 22 listopada. Żył w ukryciu w Tokio, ale udał się do Chile, gdzie został zatrzymany i wydalony do Limy w 2007 roku.

W 2009 roku, po trwającym 15 miesięcy procesie, został skazany na 25 lat więzienia za kilkadziesiąt morderstw na opozycjonistach. Jednak 24 grudnia 2017 został ułaskawiony decyzją prezydenta Pedro Pablo Kuczynskiego i przeniesiony z więzienia do szpitala.

W ostatnich wyborach Roberto Sanchez uzyskał 12% głosów, wyprzedzając konserwatywnego Rafaela Lopeza Aliagę (11,9%) o około 18 800 głosów (po przeliczeniu 99,94% głosów). I turę wygrała z wynikiem 17,1% głosów Keiko Fujimori. W wyborach startowało 35 kandydatów, a druga tura zaplanowana jest na 7 czerwca.

Przegrany Rafael Lopez Aliaga to były burmistrz stolicy Limy. Wskazuje, że podczas pierwszej tury opóźnienia w dostarczaniu materiałów wyborczych uniemożliwiły ponad 50 000 wyborców oddanie głosu, zmuszając władze do przedłużenia głosowania o jeden dzień. Także misja obserwacyjna wyborów z Unii Europejskiej wskazała na „poważne niedociągnięcia”.

Roberto Sanchez, który wszedł do II tury jest podejrzany o korupcję, a prokuratura wnioskowała dla niego o karę pięciu lat i czterech miesięcy więzienia. Oskarżono go o składanie fałszywych informacji komisji wyborczej w sprawie wpłat finansowych na rzecz jego partii Juntos por el Peru w latach 2018–2020. Jest to jego pierwszy start w wyborach prezydenckich, a Keiko Fujimori kandyduje po raz czwarty, po tym jak w trzech poprzednich próbach przegrywała w drugiej turze.

Źródło: AFP/ France Info

Najnowsze