Strona głównaBiblioteka WolnościParlament Europejski zajmie się Grzegorzem Braunem i Tomaszem Buczkiem. Tym razem chodzi...

Parlament Europejski zajmie się Grzegorzem Braunem i Tomaszem Buczkiem. Tym razem chodzi o Jedwabne

-

- Reklama -

Parlament Europejski zagłosuje we wtorek ws. uchylenia immunitetu Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi. W przypadku posła Konfederacji Korony Polskiej sprawa dotyczy Jedwabnego, a Konfederacji Wolność i Niepodległość – naruszenia nietykalności cielesnej.

Informacje o głosowaniu ws. immunitetu podała szefowa PE Roberta Metsola. Europosłowie po raz czwarty zagłosują już nad odebraniem immunitetu Braunowi.

Tym razem chodzi o blokowanie drogi w Jedwabnem 10 lipca 2025 r. podczas obchodów 84. rocznicy mordu w Jedwabnem. Braun pojawił się z banerem partii Konfederacji Korony Polskiej z napisem: „Dość żydowskich kłamstw. Zbrodni w Jedwabnem 10 VII 1941 r. dokonali Niemcy. Żądamy wzmocnienia ekshumacji”.

Później, zdaniem prokuratury, wraz z grupą zwolenników miał blokować wyjazd autobusu z naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem. Braun wznosił okrzyki „Tu jest Polska, a nie Polin!” i wzywał do „obywatelskiego zatrzymania” rabina.

- Prośba o wsparcie -

W kwestii europosła Konfederacji Wolność i Niepodległość Tomasza Buczka chodzi o naruszenie nietykalności cielesnej uczestniczki jednej z demonstracji.

Do zdarzenia doszło 21 września 2024 roku w Tarnobrzegu, podczas wiecu wyborczego Sławomira Mentzena. Małgorzata Zych, była działaczka Ruchu Narodowego, zakłócała spotkanie przy użyciu megafonu. W pewnym momencie Buczek podszedł do niej i zabrał jej urządzenie.

Europosłowie PO twierdzą, że zaatakowana kobieta była dziennikarką, której Buczek „w sposób brutalny wyrwał mikromegafon”. Sam Buczek stanowczo temu zaprzecza. Twierdzi, że Zych nie była dziennikarką, lecz aktywistką celowo zakłócającą wiec.

Buczek całą sprawę nazywa atakiem politycznym, wskazując, że identyczny wniosek wobec posła Grzegorza Płaczka z podobnej sytuacji w polskim Sejmie komisja regulaminowa odrzuciła jednogłośnie, ponad podziałami partyjnymi. To, że w Brukseli sprawa potoczyła się inaczej, ma – według niego – świadczyć o „nieczystej grze” wymierzonej w polską prawicę.

Najnowsze