Antyamerykański premier Kanady i przeciwnik prezydenta USA Donalda Trumpa, Mark Carney obiecuje przetransformować gospodarkę kraju zagrożoną polityką Waszyngtonu. Carney zapewnił sobie w poniedziałek większość parlamentarną dla swojej partii.
Stało się to rok po objęciu przez niego władzy i ma pozwolić na przyspieszenie reform gospodarki. Wczoraj odbywały się wybory uzupełniające w Ontario i Quebecu, a Partia Liberalna Marka Carneya zdobyła wcześniej dwa mandaty w Toronto. W Terrebonne w Quebecu, wyniki mają być znane 14 kwietnia.
Mark Carney, były prezes banku centralnego, zaskoczył wielu, wygrywając ubiegłoroczne wybory parlamentarne. Nie miał jednak bezwzględnej większości mandatów. Dzięki poniedziałkowym zwycięstwom jego rząd jest w zasadzie „bezpieczny” do 2029 roku. Ostatnim premierem, który uzyskał większość parlamentarną, był lewicowy polityk Justin Trudeau, który sprawował urząd w latach 2015-2019. „Jesteśmy w trakcie transformacji, która na nowo zdefiniuje kraj na pokolenia” – powiedział Carney po ogłoszeniu wyników.
Obserwatorzy mówią, że umocni to jego pozycję wobec Trumpa, ale rządy liberałów rzadko kończą się dobrze. Gospodarka Knady spowolniła w ciągu ostatniego roku, na co wpłynęło też nałożenie przez USA ceł, w tym na stal i motoryzację. Odnotowano spadek miejsc pracy, a w marcu bezrobocie wyniosło 6,7%.
Mark Carney położył akcent na „patriotyzm” Kanadyjczyków, podkreślając „moment historyczny, w którym żyjemy” i potrzebę jedności. W ostatnich tygodniach uzyskał spektakularne poparcie dla swojego rządu od czterech posłów z Partii Konserwatywnej i jednego posła Nowej Demokratycznej Partii (NDP). Według sondażu Nanos, Carney jest obecnie popierany przez 54% respondentów. Tylko 23% wolałoby na stanowisku premiera konserwatystę Pierre’a Poilievre’a.
Może się to szybko zmienić. Instytut Angusa Reida zauważył w zeszłym miesiącu, że „obawy związane z wysokimi kosztami utrzymania są silniejsze niż kiedykolwiek w niedawnej przeszłości wśród Kanadyjczyków o niższych dochodach”. Ponad 40% Kanadyjczyków deklaruje, że odczuwa umiarkowaną lub wysoką presję finansową, szczególnie ze względu na koszty żywności i poziom zadłużenia.
Źródło: Le Figaro/ AFP

