Polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun nie usłyszał we wtorek w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu zarzutów w sprawie incydentu w szpitalu Oleśnicy. Złożył wniosek o wyłączenie ze śledztwa prokurator prowadzącej, który najpierw zostanie rozpatrzony.
We wtorek lider Konfederacji Korony Polskiej stawił się na przesłuchanie. Miał usłyszeć zarzuty m.in. bezprawnego pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy.
Chodzi o interwencję Brauna w placówce, o której głośno stało się za sprawą procederu aborcyjnego w 9. miesiącu ciąży. Jagielska podała dziecku chlorek potasu prosto w serce.
Braun szybko opuścił budynek prokuratury i poinformował dziennikarzy, że nie postawiono mu zarzutów. Potwierdziła to PAP rzecznik prokuratury prok. Karolina Stocka-Mycek, która prowadzi to śledztwo.
– Nie postawiono mu zarzutów, ponieważ złożył wniosek o wyłączenie mnie z prowadzenia śledztwa – poinformowała prok. Stocka-Mycek. Do czasu rozpatrzenia wniosku prokurator nie postawi Braunowi zarzutów.
Grzegorz Braun 16 kwietnia 2025 r. wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej. Jak twierdził, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarka, relacjonując PAP, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.
Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi, co otworzył wrocławskiej prokuraturze drogę do ogłoszenia zarzutów.
Przed budynkiem prokuratury Braun rozmawiał z dziennikarzami. – Oczekuję, że równość wobec prawa będzie w Polsce szanowana. Nie ma równości wobec prawa, jeżeli ochrona prawna nie przysługuje najbardziej bezbronnym, najmniejszym, jeszcze nienarodzonym Polakom – wskazał.
Odnosząc się do Jagielskiej, Braun użył określenia „seryjna zabójczyni”. Poinformował także o złożeniu dwóch kolejnych wniosków do prokuratury w związku ze sprawą.
– Jak mali ludzie nie są bezpieczni, to i duzi ludzie nie będą bezpieczny. (…) Prokuratura ściga i nęka wraz z policją tych, którzy działając w stanie wyższej konieczności starali się uniemożliwić seryjnemu mordercy kontynuowanie jego procederu – oświadczył.
Braun powiedział również, że do wrocławskiej prokuratury złożył zawiadomienie na prok. Karolinę Stocka-Mycek. – Paręnaście minut temu złożyłem zawiadomienie do tutejszej prokuratury na Panią prokurator, która nas tutaj sprowadza – oświadczył.

