Władze Iranu wykonały wyrok śmierci na kolejnych dwóch uczestnikach styczniowych protestów w tym kraju – przekazała we wtorek agencja Reutera, powołując się na państwowe media w Teheranie. Straceni więźniowie zostali skazani za przyczynienie się do śmierci czterech funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.
Amirhosejn Maleki i Amirhosejn Ebrahimi należą do grupy 12 osób skazanych na karę śmierci w tzw. sprawie Placu Alichani w Isfahanie.
Władze utrzymują, że podczas antyrządowych demonstracji, do których doszło 8 stycznia br. na Placu Alichani zginęło czterech członków paramilitarnej organizacji Basidż, wchodzącej w skład Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Prawnicy informowali, że po tym wydarzeniu aresztowano 59 osób. Spośród nich 23 osoby skazano na kary od pięciu do 10 lat więzienia, mimo że nie oskarżono ich o bezpośredni udział w zabójstwach; 12 innych skazano na śmierć.
Skazani na najwyższy wymiar kary mężczyźni mają od 18 do 24 lat. Niektórzy z nich byli nieletni w momencie popełnienia zarzucanych im przestępstw.
Egzekucje na skazanych w tej sprawie wykonywane są od lipca. Stracono dotąd siedem osób, w tym dwóch obywateli Afganistanu – poinformowała Irańska Organizacja Praw Człowieka.
Specjalna sprawozdawczyni ONZ Mai Sato zwróciła uwagę na tę sprawę podczas przemówienia przed Trzecim Komitetem Zgromadzenia Ogólnego ONZ 28 października, traktując ją jako przykład masowych procesów demonstrantów prowadzonych przez Iran.
Adwokat oskarżonych Szahrzad Szahbazi kwestionował oficjalną wersję wydarzeń – przypomniał antyrządowy portal Iran International.
Amnesty International, Human Rights Watch i eksperci ONZ udokumentowali liczne przypadki, w których wyroki były wydawane po rażąco niesprawiedliwych lub bardzo przyspieszonych postępowaniach, podczas których oskarżeni byli pozbawiani realnego dostępu do obrońców, a zeznania – jak twierdzą agencje – wymuszone były torturami.
Fala demonstracji, która przetoczyła się przez Iran na przełomie 2025 i 2026 r., rozpoczęła się od protestów ekonomicznych, ale szybko nabrała charakteru politycznego. Władze brutalnie rozprawiły się z manifestantami. W lutym rząd brytyjski informował, że szacunkowa liczba ofiar śmiertelnych wahała się od około 12 do ponad 20 tys. Aresztowano dziesiątki tys. osób.


