Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki odniósł się do postulatów marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, by nie zapraszać na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Nie szczędził mocnych słów.
– Czy prezydent honoruje nadal zaproszenie przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej, czyli polityków od Grzegorza Brauna? Będą ci politycy dzisiaj? – pytał Boguckiego Bogdan Rymanowski w Radiu ZET.
– Ależ oczywiście, że tak, dlatego że to jest reprezentacja jednego z kół poselskich. Taki był dobry zwyczaj, takie jest także zarządzenie jeszcze prezydenta Dudy z 2016 r., że w RBN, czyli Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, biorą udział przedstawiciele kół i klubów poselskich – wskazał szef kancelarii prezydenta.
– Ja rozumiem, że marszałka Czarzastego uwiera demokracja. On by wolał mieć demokrację ludową albo woli demokrację walczącą. W normalnej demokracji, jeżeli są przedstawiciele narodu, nawet jeżeli się z nimi nie zgadzamy – a w przypadku Korony Polskiej są duże różnice między p. prezydentem a niektórymi poglądami – to nie należy wykluczać z palca, dlatego że ktoś nam się nie podoba – podkreślił.
– Wiem, że Czarzasty tak chciałby robić, ale to nie jest demokracja – skwitował Bogucki.
– Na początku miał być jeden temat – kwestia bazy amerykańskiej w Polsce. Teraz dochodzi temat Trybunału Konstytucyjnego. Minister Sikorski, jak marszałek Czarzasty, jest oburzony obecnością przedstawicieli partii Grzegorza Brauna, uważa, że to jest skandal, uważa, że opcja prorosyjska nie powinna być wpuszczana do gremium, w którym dyskutuje się na tematy bezpieczeństwa Polski – powiedział w dalszej części programu Rymanowski.
– Minister Sikorski ma, jak widać, taką samą mentalność, jak marszałek Czarzasty, tzn. dla niego demokracja to wygrana jego środowiska i ewentualnie środowiska, które w jakiejś mierze toleruje. A demokracja, odpowiadam p. Sikorskiemu, to są wybory ludzi, narodu, obywateli Rzeczypospolitej – tych wierzących w Boga i niepodzielających tej wiary, tych głosujących na Koalicję Obywatelską i tych głosujących na Brauna, tych na lewicę i tych na prawicę, bo to jest normalna demokracja – ocenił Bogucki.
– Oni nie chcą demokracji. Nazywają się demokratami a mówią, że trzeba wykluczać arbitralnie jakieś środowisko, które uzyskało mandat społeczny, uzyskało mandat od narodu – dodał.
– Jeszcze raz podkreślę, ja z wieloma poglądami Grzegorza Brauna i ludzi z jego środowiska się granicznie nie zgadzam, ale to nie znaczy, że mam nie szanować demokracji – wskazał.
– To pokazuje, właśnie stanowisko wobec tej sprawy i to, co się dzieje w Trybunale, że ci ludzie nie przestrzegają Konstytucji, nie przestrzegają prawa, nie szanują wyborów narodu, czyli nie są demokratami. Oni są antydemokratami – ocenił Bogucki.
– Sikorski, który przeprowadzał reset z Rosją, który spotykał się z Ławrowem i palił papierosy tutaj niedaleko, w Łazienkach (…) Sikorski, który zapraszał ambasadora Rosji, tego samego Ławrowa, który dzisiaj uzasadnia zbrodniczą agendę Putina, zapraszał na spotkanie z polskimi ambasadorami. Co to było? Nawet w tamtym czasie – zaznaczył szef kancelarii prezydenta.
– On ma dzisiaj czelność mówić o tym, kto jest prorosyjski a kto prorosyjski nie jest i wybierać ludzi? – pytał retorycznie Bogucki.
– Ja nie bronię Brauna i jego ludzi, ale bronię demokracji – skwitował.


