Czarzasty wygraża Nawrockiemu i nie przebiera w słowach. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) mówił w poniedziałek w Sejmie: „Ręce precz, panie prezydencie, od Trybunału”. Głowę państwa nazwał przy tym „patronem brunatnej koalicji” i „agresorem”. Według niego jedynym wyjściem z kryzysu jest przyjęcie przez prezydenta ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm.
Czarzasty wygraża Nawrockiemu: „ręce precz” i „patologia”
Według PAP Czarzasty uważa, że rozwiązaniem sporu o TK nie jest „reset, zmiana konstytucji, czy chwalenie tych, którzy łamią prawo”. Rozwiązaniem ma być natomiast „przyjęcie przez prezydenta Karola Nawrockiego oficjalnej przysięgi od sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.
– Ręce precz, panie prezydencie, od Trybunału Konstytucyjnego. Ręce precz, panie Braun, panie Kaczyński, panie Morawiecki, panie Bosak od Trybunału Konstytucyjnego – mówił.
Dodał też, że „albo skończymy z tą patologią, albo będziemy tę patologię rozmazywać”. – Patologia to patologia i sędziowie z tym właśnie kończą – ocenił.
Marszałek przypomniał ponadto, że Sejm wybrał „ośmioro sędziów TK”. Oczekuje więc, że decyzje Sejmu „będą respektowane i wykonywane”. Dotychczasowy Trybunał nazwał zaś „skorumpowaną politycznie przybudówką”.
Zwrócił również uwagę, że zgodnie z art. 191 konstytucji jako marszałek może kierować sprawy do TK. – Moi poprzednicy nie korzystali z tego uprawnienia. Ja będę – oświadczył.
„Agresor”, „bokser” i „polityczni słudzy”
Najostrzej marszałek mówił o piątkowych wydarzeniach w TK. Według niego prezydent, „patron brunatnej koalicji”, postanowił „wejść z buta, przepychać się, użyć siły fizycznej wobec kobiety i krzyczeć na korytarzu”. – Okazał się po raz kolejny nieskuteczny – dodał.
Przekonywał także, że prezydent nie ma prawa „siłą forsować wejścia do siedziby Trybunału”. Nie powinien też „przesiadywać tam do piątej nad ranem w towarzystwie swoich politycznych sług”.
Ani Czarzasty, ani Lewica nie spotkali się w niedzielę z prezydentem w sprawie TK. Marszałek wyjaśnił to tak: – Nie negocjuje się z agresorem, tym bardziej bezradnym agresorem, nawet jeśli jest bokserem.
"Nie negocjuje się z agresorem, nawet jeśli jest bokserem"
Czarzasty o nieobecności Lewicy na spotkaniu z Nawrockim#300POLITYKALIVEhttps://t.co/oHRT4uxO64
— 300Polityka 🇵🇱 (@300polityka) 2 listopada 2026
Nie zabrakło także osobistych docinków. – Nawrocki marzy, żeby Braun go przytulił. Taka miłość – mówił marszałek. Krytykował w ten sposób zapraszanie ludzi Grzegorza Brauna na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Czarzasty: Nawrocki marzy, żeby Braun go przytulił. Taka miłość#300POLITYKALIVEhttps://t.co/p48gJgofv2
— 300Polityka 🇵🇱 (@300polityka) 2 listopada 2026
Czarzasty wygraża Nawrockiemu, choć to rząd wysłał policję
Słowa marszałka stawiają jednak sprawę na głowie. W piątek to policja skierowana przez rząd Donalda Tuska stanęła pod Trybunałem. Ponadto niezaprzysiężona zgodnie z prawem sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska zarządziła przerwę dla prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i sędziego Sochańskiego.
Prezydent wrócił wtedy z wizyty w Senegalu i nocą wszedł do TK. Mówił tam: „Nie jesteście sędziami TK”. Jak pisaliśmy, prokurator wskazuje w tej sprawie art. 135 kk, czyli naruszenie nietykalności prezydenta. Tymczasem premier zapewnia, że „nie ustąpi przed przemocą”, choć to jego rząd wysłał policję pod Trybunał.
Czarzasty wygraża Nawrockiemu, chociaż to prezydent zgodnie z art. 126 konstytucji czuwa nad jej przestrzeganiem. Marszałek Sejmu, czyli druga osoba w państwie, nazywa go jednak „agresorem” i każe mu trzymać „ręce precz”.
Źródła
- PAP, depesze z 2 listopada 2026 r. (konferencja marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego)
- 300polityka: „Nie negocjuje się z agresorem, nawet jeśli jest bokserem”
- 300polityka: Czarzasty: Nawrocki marzy, żeby Braun go przytulił


