Strona głównaWiadomościPolskaZamach na Trybunał uderzy w portfele Polaków? Złoty, obligacje i giełda przed...

Zamach na Trybunał uderzy w portfele Polaków? Złoty, obligacje i giełda przed testem

-

- Reklama -

Rynki finansowe nie zdążyły jeszcze zareagować na nocną eskalację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Giełda w Warszawie zamknęła piątkową sesję, zanim policja pojawiła się pod siedzibą TK, a pierwszym pełnym dniem handlu po tych wydarzeniach będzie poniedziałek 2 listopada. Ekonomiści przypominają jednak, że złoty już wcześniej tracił z powodów krajowych, a w najbliższych dniach czekają nas posiedzenie RPP i przegląd ratingu Polski przez S&P.

Prezydent RP Karol Nawrocki napisał w sobotę rano, że „tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.

- Reklama -

- Reklama -

Złoty: krajowe ryzyko było widać już wcześniej

W piątek kurs EUR/PLN zakończył dzień w okolicach 4,40 zł (+0,34 proc.), a USD/PLN w pobliżu 3,94 zł. Według PAP Biznes złotego osłabiła niższa od prognoz inflacja (3,5 proc. rdr wobec oczekiwanych 3,7 proc.), a nie Trybunał.

- Reklama -

Analitycy OANDA TMS Brokers pisali 27 października, że spór premiera Donalda Tuska z kierownictwem NBP ciąży złotemu. Złoty zachowywał się słabiej niż inne waluty regionu. Kurs euro przekroczył 4,40 zł, najwyżej od stycznia 2024 r., a od początku roku złoty stracił do euro 4,5 proc. Analitycy ostrzegali, że napięcia instytucjonalne „mogą zwiększać premię za ryzyko w wycenach polskich aktywów”.

Jeśli do konfliktu o NBP dojdzie konflikt o Trybunał, presja na złotego może się nasilić. Słabsza waluta oznacza droższy import, w tym paliwa wyceniane w dolarach (baryłka Brent kosztowała w piątek ok. 117,6 dol.). To z kolei utrudnia walkę z inflacją. Drożej płaciliby też kredytobiorcy frankowi: w piątek po południu frank kosztował ok. 4,79 zł.

Inwestorzy, obligacje i ratingi: kalendarz pełen min

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła w piątek o ok. 7 pb, do ok. 6,35-6,38 proc., ale to także zasługa danych o inflacji. Przy deficycie, który Moody’s szacuje na ok. 7 proc. PKB w latach 2026-27, każdy wzrost premii za ryzyko podnosi koszt obsługi długu, a płacą za to podatnicy.

Ratingi już są pod presją. Moody’s obniżył 18 września ocenę Polski do A3, a Fitch utrzymuje rating A- z perspektywą negatywną. Najbliższy przegląd zaplanowało S&P (A-, perspektywa stabilna) na 6 listopada. Wcześniej, 3-4 listopada, zbiera się Rada Polityki Pieniężnej. Ekonomiści mBanku piszą, że decyzja RPP „była (i jest) na ostrzu noża”. Z kolei 4 listopada wygasa kadencja wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego.

Z perspektywy wolnorynkowej sprawa jest prosta. Kapitał, bezpośredni i portfelowy, idzie tam, gdzie umowy są egzekwowane, a spory rozstrzygają niezależne sądy, a nie policyjne kordony. Na ryzyko dwuwładzy wskazał były premier Mateusz Morawiecki, apelując, by „państwo nie rozpadło się na dwie części”.

Giełda: czarny piątek miał inne przyczyny

Trzeba uczciwie oddzielić efekt Trybunału od globalnej przeceny. W piątek WIG20 spadł o 2,40 proc., do 4180,88 pkt, WIG o 2,37 proc., a WIG-Banki o 3,40 proc. Dzień wcześniej indeksy notowały rekordy. Spadki ciągnęły KGHM (-7,08 proc.) i banki, w tle była światowa wyprzedaż spółek technologicznych.

Nie wszyscy wierzą w czarny scenariusz. Piotr Kuczyński, główny analityk Xelionu, ocenił w money.pl, że dla finansów, giełdy i złotego „nie będzie to miało najmniejszego znaczenia”. Zastrzegł jednak, że inaczej byłoby, gdyby „następny będzie NBP”. A właśnie spór o NBP trwa.

Poniedziałek pokaże, czy rynek uzna zamach na Trybunał jako epizod, czy jako początek kryzysu ustrojowego, o którym piszą już zagraniczne media. W drugim przypadku grozi słabszy złoty, wyższe rentowności i ostrożniejszy kapitał zagraniczny.

Źródła

Najnowsze