Strona głównaWiadomościŚwiatZaraza się rozwija. Wirus ebola w Kongu zabił już ponad 5 tys....

Zaraza się rozwija. Wirus ebola w Kongu zabił już ponad 5 tys. osób

-

- Reklama -

Epidemia wirusa eboli w Demokratycznej Republice Konga pochłonęła już ponad 5 tys. ofiar – wynika z danych rządu w Kinszasie, na które w piątek powołała się agencja Reutera. Od maja zakaziło się ponad 10 tys. osób. Za falę zachorowań odpowiada rzadki szczep Bundibugyo, na który nie ma ani zatwierdzonego leku, ani szczepionki. To już druga co do wielkości epidemia eboli w historii, a wirus przekroczył granice Konga.

- Reklama -

Liczby, które wciąż rosną

Według Reutera choroba objęła 8 z 26 prowincji kraju, a wiele zgonów następuje poza ośrodkami leczenia. Większa była tylko epidemia z lat 2014-2016 w Gwinei, Liberii i Sierra Leone: ponad 28,6 tys. zakażonych i ponad 11 tys. zmarłych. Amerykańskie CDC podaje stan na 28 października: 10 274 potwierdzone przypadki i 4992 zgony w DRK. CDC zwraca uwagę, że próg 1000 przypadków padł w 40 dni, podczas gdy w 2018 r. zajęło to ok. 235 dni.

- Reklama -

WHO w raporcie z 20 października wyliczyła śmiertelność na 48,3 proc. Spośród 482 zgonów zgłoszonych od poprzedniej aktualizacji aż 307 nastąpiło w domach, a nie w szpitalach. Epicentrum pozostaje prowincja Ituri. Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus pisze o „ogromnej” skali tragedii, ale też o niemal 2700 ozdrowieńcach i ponad 2100 łóżkach w 109 ośrodkach.

- Reklama -

Mniej optymizmu ma dr Jean Kaseya, dyrektor generalny Afrykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC). „Na razie nie wygrywamy” – mówił na nadzwyczajnym spotkaniu ministrów zdrowia.

Uganda, Kenia, Nigeria. I Europa?

W Ugandzie potwierdzono 20 zakażeń i 2 zgony, ale od lipca nie ma tam aktywnych przypadków. Kenia ma 9 chorych i 2 zgony; wszystkie przypadki wiążą się z mężczyzną, który przyjechał z Konga przez Ugandę. Resort zdrowia w Nairobi informuje, że od 10 dni nie ma nowych zakażeń. W Nigerii 20 października potwierdzono zakażenie u 42-letniej kobiety, która przyleciała z Ugandy przez Addis Abebę. Pacjentkę ewakuowano do Szwajcarii, a nigeryjskie NCDC monitoruje 62 osoby z kontaktu. CDC odnotowuje też jeden przypadek we Francji; chory wyzdrowiał na początku lipca.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) ocenia ryzyko zakażenia w UE jako bardzo niskie i wysłało trzech ekspertów do Nigerii. Główny Inspektorat Sanitarny zaleca, by przed wyjazdem do Afryki zgłosić się do lekarza medycyny podróży 6-8 tygodni wcześniej.

Leki w testach, granice otwarte. Ale nie w USA

Od lipca w Kongu trwa badanie PARTNERS. Testuje się w nim przeciwciało monoklonalne MBP134 oraz remdesiwir. 23 października w Bunii zaszczepiono pierwszego uczestnika badania Tumaini. Najpierw testowana jest w nim szczepionka Ervebo, zarejestrowana przeciw innemu gatunkowi eboli. Później mają dołączyć preparaty Moderny oraz Oksfordu i Serum Institute of India.

WHO, która 17 maja ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym, odradza ograniczanie podróży i handlu z dotkniętymi krajami. Ministrowie zebrani przez Africa CDC zgodzili się trzymać granice otwarte. Waszyngton poszedł inną drogą. Osoby, które w ciągu 21 dni przebywały w DRK, nie wsiądą do samolotu do USA. Od 3 listopada każdy pasażer lotu do Stanów ma to poświadczyć na piśmie, na co skarżą się linie lotnicze.

Źródła

Najnowsze