W Stanach Zjednoczonych zaufanie do szczepionek drastycznie spada. Już tylko 76 proc. obywateli ufa szczepionce przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR).
Amerykanie przestają wierzyć w bezpieczeństwo medycyny. Z najnowszego sondażu Reuters/Ipsos wynika, że zaledwie 76 proc. obywateli uważa szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR) za bezpieczne dla dzieci. To drastyczny spadek w porównaniu z 84 proc. w połowie 2020 roku.
Spada również wskaźnik wyszczepialności wśród przedszkolaków. W 2025 roku wyniósł on 92,5 proc. i był najniższy od momentu wprowadzenia szczepionki MMR na szeroką skalę.
W sierpniu prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze redukujące federalny kalendarz szczepień dziecięcych z siedemnastu do jedenastu pozycji. Obecny szef resortu zdrowia, Robert F. Kennedy Jr. dąży do całkowitej przebudowy amerykańskiej polityki immunizacyjnej.
Jednocześnie w USA rośnie liczba zachorowań na odrę, co tzw. autorytety medyczne od razu połączyły ze spadkiem liczby szczepień. W tym roku wykryto już trzy tysiące przypadków odry, a trzy osoby zmarły. Kennedy Jr. poddał jednak w wątpliwość, czy to faktycznie odra była bezpośrednią przyczyną ostatnich zgonów. Ponadto stwierdził, że preparaty MMR zawierają „szczątki abortowanych płodów”, co wywołało oburzenie w środowisku medycznym.


