Poseł Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej ostro skrytykował Donalda Tuska za powoływanie się na „tajny raport CIA”.
Podczas wystąpienia w Sejmie Fritz zarzucił premierowi konfabulację i straszenie wojną. Stwierdził, że Tusk powołał się na raport CIA, który „podobno jest na stole”, ale minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że o czymś takim nawet nie słyszał, prezydencki minister Marcin Przydacz też „nie widzi żadnego raportu CIA”.
Tusk kłamał w kluczowej sprawie? „To byłby absolutny skandal”
Fritz podsumował: Tusk „po prostu konfabuluje, nawołując wszystkich do wojny”. Dodał, że premier napiętnował osoby pragnące pokoju jako te, które „wchodzą w rosyjską narrację”. Na koniec zapowiedział: „My chcemy pokoju i dlatego w niedzielę (20 września 2026 r.) o 12.00 spod Ronda Dmowskiego wyjdzie kolejny marsz Polska za pokojem”.
Dodajmy, że będzie to kolejna tego typu manifestacja, zorganizowana przez Konfederację Korony Polskiej.
Braun, Sommer, Skalski i inni w niedzielę, w Warszawie. NIE dla cenzury!
Przypomijmy. Donald Tusk poinformował niedawno, ze otrzymał „dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA” (Johna Ratcliffe’a) dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach. Ostrzegł, że Polska i Europa muszą być przygotowane na różne scenariusze – nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale też na wschodniej flance UE.
Informacje te to ponoć pokłosie wizyty koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka w USA i jego rozmowy z dyrektorem CIA. Siemoniak przekazał je, jak wieść niesie, Tuskowi.
Strona prezydencka (Marcin Przydacz, szef BBN Bartosz Grodecki) oraz część opozycji podkreślają, że nie istniał żaden pisemny, fizyczny „tajny raport CIA na biurku”. Była to ewentualnie informacja przekazana ustnie. Grodecki stwierdził wprost: „Nie ma tej kartki papieru. Jest informacja przekazana ustnie”. Przydacz nazwał to „wymyślonym kłamstwem, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować”.
Bosak o domniemanym raporcie CIA: „Osobiście mam wątpliwości”


