Strona głównaWiadomościPolitykaReferendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego coraz bliżej. Liczba podpisów robi wrażenie....

Referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego coraz bliżej. Liczba podpisów robi wrażenie. „Piorunujący finisz”

-

- Reklama -

Trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i Rady Miasta. Inicjatywa nosi nazwę Stołeczna Operacja Referendalna (SOR) i jest prowadzona przez Macieja Wilka (związanego ze stowarzyszeniem TAK dla CPK).

Stan na początek września 2026

Zbiórka ruszyła 30 lipca i trwa 60 dni — kończy się 28 września. Potrzeba około 132 tysięcy ważnych podpisów (10% uprawnionych wyborców w Warszawie).

- Reklama -

7 września Maciej Wilk poinformował, że zebrano już 82 tysiące podpisów. Zostały trzy tygodnie. Organizatorzy mówią o „decydującej fazie” i zapowiadają „piorunujący finisz”.

- Reklama -

Równolegle z uliczną zbiórką (wolontariusze w pomarańczowych kamizelkach) rusza duża akcja pocztowa: do 13 września do skrzynek w 11 dzielnicach ma trafić 400 tysięcy kart referendalnych. Organizatorzy celują w osiedla, gdzie Trzaskowski miał słabsze wyniki w poprzednich wyborach, i liczą, że sama poczta może dać nawet 40 tysięcy dodatkowych podpisów.

- Reklama -

Co dalej, jeśli zbiorą podpisy

Po złożeniu wniosku następuje weryfikacja. Jeśli liczba ważnych podpisów wystarczy, komisarz wyborczy zarządza referendum. Organizatorzy mówili wcześniej o możliwym terminie w grudniu 2026.

Samo referendum będzie ważne tylko przy wysokiej frekwencji — około 450–470 tysięcy głosujących (próg to 3/5 liczby osób, które głosowały w ostatnich wyborach samorządowych, w których Trzaskowski wygrał).

W 2013 roku analogiczne referendum w sprawie Hanny Gronkiewicz-Waltz okazało się nieważne właśnie z powodu zbyt niskiej frekwencji.

Tło

Inicjatywa pojawiła się po doniesieniach o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Organizatorzy wskazują też na rozrost administracji, problemy z inwestycjami, Strefę Czystego Transportu, parkingi i to, że prezydent „bywa” w ratuszu, a nie zarządza miastem na co dzień.To analogiczna procedura do tej, która w maju 2026 doprowadziła do odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. W Warszawie próg podpisów i frekwencji jest znacznie wyższy.

Najnowsze