Krzysztof Stanowski ujawnił na portalu X kulisy zatrzymania mu prawa jazdy. Przy tej okazji przepisy drogowe w Polsce skomentował Jacek Wilk.
„Jak dzisiaj jechałem za autokarem do Wąchocka to minąłem jakąś małą miejscowość i przyspieszyłem. Jakieś 10 metrów przed znakiem «koniec terenu zabudowanego» mnie capnęli i było 110.
Jak to powiedział policjant: «tam gdzie piękna droga, żeby depnąć, tam jesteśmy my». No i spoko, następne trzy miesiące na rowerze w pogodę i z prywatnym kierowcą w niepogodę” – napisał w niedzielę założyciel Kanału Zero.
Na te słowa zareagował mec. Jacek Wilk.
„Polskie prawo o ruchu drogowym to jeden wielki terror, państwo policyjne i wręcz mafijne metody ściągania haraczu od przypadkowych ofiar – kierowców; to zwykłe polowanie z nagonką na pechowców. To wstyd i hańba, że Państwo Polskie traktuje swoich obywateli jak podludzi do rąbania” – stwierdził.
Polskie prawo o ruchu drogowym to jeden wielki terror, państwo policyjne i wręcz mafijne metody ściągania haraczu od przypadkowych ofiar -kierowców; to zwykłe polowanie z nagonką na pechowców. To wstyd i hańba, że Państwo Polskie traktuje swoich obywateli jak podludzi do rąbania.
— Jacek Wilk (@JacekWilkPL) August 30, 2026
Część komentujących wpis prawnika nie podzielała jednak jego zdania. Przywoływano m.in. niedawny, tragiczny wypadek w Krakowie czy inne wypadki, w których zginęli ludzie.
„No i zleciało się pod tym postem stado ofiar syndromu Sztokholmskiego o mentalności niewolnika, którzy kochają, jak państwo ich r…; tłumaczę zatem dlaczego polskie prawo o ruchu drogowym to jeden wielki syf do skasowania” – odpowiedział im Wilk.
Po pierwsze wskazał, że niemal w całości opiera się ono o zasadę prewencji – a nie represji, tzn. że kierowcy karani są „na wszelki wypadek”, nawet wtedy, gdy nikt nie został przez ich działania pokrzywdzony.
Jak podkreślił Wilk, to „powoduje, że każdy – nawet jak nie wyrządzi ŻADNEJ szkody i nie spowoduje ŻADNEGO REALNEGO ZAGROŻENIA jest traktowany jak przestępca i karany tylko za pecha”.
„Kompletnie NIEREALISTYCZNE ograniczenia, których i tak nikt nie przestrzega (prędkość, alko itd.), które służą wyłącznie do masowego produkowania «przestępców» i wyrabiania norm wlepianych mandatów” – wymieniał dalej.
„Tworzenie przepisów pod przypadki absolutnie SKRAJNE; to że jeden debil kogoś zabił z powodu bezmyślności nie oznacza, że miliony normalnych kierowców będą robić to samo” – dodał.
2/3 a nie represji co powoduje, że każdy – nawet jak nie wyrządzi ŻADNEJ szkody i nie spowoduje ŻADNEGO REALNEGO ZAGROŻENIA jest traktowany jak przestępca i karany tylko za pecha,
2. Kompletnie NIEREALISTYCZNE ograniczenia, których i tak nikt nie przestrzega (prędkość, alko itd.)— Jacek Wilk (@JacekWilkPL) August 31, 2026
3/3 które służą wyłącznie do masowego produkowania „przestępców” i wyrabiania norm wlepianych mandatów,
3. Tworzenie przepisów pod przypadki absolutnie SKRAJNE; to że jeden debil kogoś zabił z powodu bezmyślności nie oznacza, że miliony normalnych kierowców będą robić to samo.
— Jacek Wilk (@JacekWilkPL) August 31, 2026


