Strona głównaOpinie"Jeden wielki terror, państwo policyjne i wręcz mafijne metody ściągania haraczu". Jacek...

„Jeden wielki terror, państwo policyjne i wręcz mafijne metody ściągania haraczu”. Jacek Wilk OSTRO o polowaniu na kierowców w Polsce

-

- Reklama -

Krzysztof Stanowski ujawnił na portalu X kulisy zatrzymania mu prawa jazdy. Przy tej okazji przepisy drogowe w Polsce skomentował Jacek Wilk.

„Jak dzisiaj jechałem za autokarem do Wąchocka to minąłem jakąś małą miejscowość i przyspieszyłem. Jakieś 10 metrów przed znakiem «koniec terenu zabudowanego» mnie capnęli i było 110.

- Reklama -

Jak to powiedział policjant: «tam gdzie piękna droga, żeby depnąć, tam jesteśmy my». No i spoko, następne trzy miesiące na rowerze w pogodę i z prywatnym kierowcą w niepogodę” – napisał w niedzielę założyciel Kanału Zero.

- Reklama -

Na te słowa zareagował mec. Jacek Wilk.

- Reklama -

„Polskie prawo o ruchu drogowym to jeden wielki terror, państwo policyjne i wręcz mafijne metody ściągania haraczu od przypadkowych ofiar – kierowców; to zwykłe polowanie z nagonką na pechowców. To wstyd i hańba, że Państwo Polskie traktuje swoich obywateli jak podludzi do rąbania” – stwierdził.

Część komentujących wpis prawnika nie podzielała jednak jego zdania. Przywoływano m.in. niedawny, tragiczny wypadek w Krakowie czy inne wypadki, w których zginęli ludzie.

„No i zleciało się pod tym postem stado ofiar syndromu Sztokholmskiego o mentalności niewolnika, którzy kochają, jak państwo ich r…; tłumaczę zatem dlaczego polskie prawo o ruchu drogowym to jeden wielki syf do skasowania” – odpowiedział im Wilk.

Po pierwsze wskazał, że niemal w całości opiera się ono o zasadę prewencji – a nie represji, tzn. że kierowcy karani są „na wszelki wypadek”, nawet wtedy, gdy nikt nie został przez ich działania pokrzywdzony.

Jak podkreślił Wilk, to „powoduje, że każdy – nawet jak nie wyrządzi ŻADNEJ szkody i nie spowoduje ŻADNEGO REALNEGO ZAGROŻENIA jest traktowany jak przestępca i karany tylko za pecha”.

„Kompletnie NIEREALISTYCZNE ograniczenia, których i tak nikt nie przestrzega (prędkość, alko itd.), które służą wyłącznie do masowego produkowania «przestępców» i wyrabiania norm wlepianych mandatów” – wymieniał dalej.

„Tworzenie przepisów pod przypadki absolutnie SKRAJNE; to że jeden debil kogoś zabił z powodu bezmyślności nie oznacza, że miliony normalnych kierowców będą robić to samo” – dodał.

Najnowsze