Strona głównaWiadomościPolskaPseudokultura w walce politycznej

Pseudokultura w walce politycznej

-

- Reklama -

Ostatnio zaatakowano Prezydenta za zaproszenie do Juraty na spotkanie z młodzieżą Skolima, a media publiczne z lubością przypominały niektóre jego teksty ocierające się o wulgarność. Nie przeszkadzało to temu, że na Campusie Trzaskowskiego kręcąca pośladkami piosenkareczka już nikomu nie przeszkadzała.

Popkultura jest szeroko wykorzystywana przez lewicę, która uważa, że ma tu pewien monopol na pseudoartystów. Ogólnie rzecz się sprawdza i rozmaici wykonawcy, których natura obdarzyla głosem, ale kosztem rozumu, są gotowi atakować nienawistną prawicę, która nie Chce ich specjalnie hołubić.

- Reklama -

Podobnie jest i w innych krajach. Do Francji zaproszono brytyjski zespół, a ten zrewanżował się obrażaniem kandydatki na prezydenta tego kraju. Festiwal Rock en Seine (rock nad Sekwaną) stał się areną miotania obelg pod adresem Marine Le Pen.

- Reklama -

Rekordy pobiła tu brytyjska grupa Lambrini Girls, która wyświetliła nawet na scenie hasło „Fuck Marine Le Pen”. Organizatorzy jakoś na to pozwolili, ale warto dodać, że festiwal Rock en Seine należy do grupy medialnej Combat. Ta z kolei należy do bankiera Matthieu Pigasse’a, który otwarcie przyznaje się do wspierania „walki kulturowej” przeciwko „skrajnej prawicy”. I wszystko jasne. Jacy sponsorzy, tacy i „artyści”.

- Reklama -

Nie po raz pierwszy lewica kulturowa nie przejmuje się niuansami. 29 sierpnia brytyjski zespół punkrockowy Lambrini Girls wystąpił na festiwalu Rock en Seine w Saint-Cloud. Jest to duet aktywistek feministycznych i queerowych, Phoebe Lunny i Lilly Macieira. W czasie ich koncertu wyświetlono duży napis o Le Pen, a zdjęcie z tego momentu zawisło na oficjalnym koncie festiwalu na Instagramie.

Nie pierwszy raz iokazuje się, żę zamiast argumentów, lewica miota obelgi i sieje nienawiść. Eurodeputowany Matthieu Valet przypomniał, że ta grupa zajmuje też np. „radykalne stanowisko” wobec Izraela i bardzo często kreują nienawiść do policji. Valet retorycznie pytał jak to jest, że ta grupa „twierdzi, że walczą z seksizmem, a jednocześnie wykrzykuje na scenie: »PIEPRZYĆ MARINE LE PEN?« „Kompletni idioci, mówię wam!” – dodał. Niby prawda, ale trzeba pamiętać, że ta formacja z logiką jest zawsze na bakier.

To nie pierwszy raz, kiedy ten „aktywistyczny” zespół trafił na pierwsze strony gazet. W styczniu 2025 roku wokalistka i gitarzystka Phoebe Lunny oświadczyła w wywiadzie dla magazynu Sound of Violence : „Nie chcę iść na kompromis w kwestii naszych przekonań politycznych i społecznych. Jesteśmy zespołem propalestyńskim, transpłciowym i antyokupacyjnym, nienawidzimy policji, jesteśmy za prawami osób queer i LGBT, nienawidzimy nękających i znęcających się, nienawidzimy mizoginów…”.

Źródło: Valeurs

Najnowsze