Na niespełna cztery tygodnie przed wyborami do parlamentu Saksonii-Anhalt prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) może liczyć na 42 proc. głosów i wyrównuje dotychczasowe rekordowe poparcie, zdecydowanie wyprzedzając chadecką CDU (22 proc.) – wynika z opublikowanego sondażu instytutu Insa.
Poparcie dla AfD w regionie od dawna oscyluje w granicach 40 proc. W najnowszym badaniu ugrupowanie to wyrównało rekordowy wynik partii z sondażu Insa z maja br.
Za AfD plasuje się CDU. Trzecią siłą w parlamencie Saksonii-Anhalt byłaby Lewica z wynikiem 13 proc., a na socjaldemokratyczną SPD chce głosować 6 proc. ankietowanych. Pięcioprocentowy próg wyborczy przekroczyłby jeszcze lewicowo-populistyczny Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) z wynikiem 5 proc.
Agencja dpa zwróciła uwagę, że wejście BSW do parlamentu mogłoby przesądzić o tym, kto zostanie premierem kraju związkowego. Politycy tej partii uważają ją za czynnik decydujący w tej kwestii i deklarują, że chcą zapobiec kolejnej kadencji premiera z CDU. Obecny wynik sondażu mógłby zatem utorować drogę do urzędu premiera głównemu kandydatowi AfD Ulrichowi Siegmundowi. Łącznie CDU, Lewica i SPD miałyby 41 proc. głosów, podczas gdy populistyczne AfD i BSW – razem 47 proc.
AfD pozostaje liderem także w sondażu ogólnokrajowym. Według opublikowanego w sobotę badania Insa prawicowi populiści mogą liczyć na 28 proc., o 7 punktów procentowych więcej niż CDU/CSU. Trzecie miejsce zajmują Zieloni z wynikiem 15 proc., wyprzedzając SPD (12 proc.) i Lewicę (11 proc.).
Wybory w Saksonii-Anhalt odbędą się 6 września. AfD liczy na to, że w rezultacie tych wyborów pierwszy raz w swojej historii wejdzie do rządu na poziomie kraju związkowego, a być może będzie nawet rządzić samodzielnie.
(PAP)
