Po aferze z pupilkiem Rafała Trzaskowskiego Dawidem Kacprzykiem, ze Szpitala Południowego w Warszawie wychodzi kolejny makabryczny skandal, który obnaża patologie w publicznej służbie zdrowia pod rządami uśmiechniętej Koalicji Obywatelskiej. Koordynator szpitalnego prosektorium Artur Habowski wykorzystywał swoje stanowisko do prowadzenia prywatnego biznesu pogrzebowego. Naciskał rodziny zmarłych na korzystanie z usług powiązanego z nim zakładu, często w sposób bardzo drastyczny. Ten obrzydliwy proceder, przypominający najgorsze czasy afery łowców skór, trwał bezkarnie pod okiem władz miasta i dyrekcji placówki.
Prywatny biznes pogrzebowy w szpitalnych podziemiach
Jak ustalili dziennikarze Zero.pl Piotr Barejka, Patryk Słowik i Jakub Styczyński, koordynator prosektorium w Szpitalu Południowym Artur Habowski, wykorzystywał zajmowane stanowisko do promowania prywatnego biznesu pogrzebowego. Jako prezes spółki Pros-med, w której połowę udziałów posiada Dominika Jaskuła – dawna współwłaścicielka zakładu pogrzebowego Sacrum na Ursynowie – systematycznie kierował rodziny zmarłych do tego właśnie zakładu.
Według relacji rodzin przytaczanych przez Zero.pl, Habowski opowiadał osobiste historie o śmierci własnej matki, zapewniał o najniższych cenach i pełnej obsłudze. Gdy rodziny decydowały się na inną firmę pogrzebową, nastawienie diametralnie się zmieniało – utrudniano odbiór ciał, zmuszano do czekania po kilka godzin, a w skrajnych przypadkach pokazywano zwłoki, by zastraszyć.
Jak donosi Onet jeden z przedstawicieli zakładu pogrzebowego opisał tak sytuację, w której odebrał ciało z prosektorium:
„Otwieramy worek — siki. Normalnie nasikał na zwłoki, zapakował i nam przekazał. Jak mi moi pracownicy o tym powiedzieli, zadzwoniłem do niego, a on do mnie: «wy robicie usługi, to sobie umyjcie». To jest skur…”
Pracownicy szpitala potwierdzają, że takie traktowanie rodzin i firm pogrzebowych było standardem w prosektorium.
Okazuje się, że afera w Szpitalu Południowym jest tak gruba, że największym śmieciem w szpitalu nie był Kacprzyk, tylko Habowski.
Przypominam, że Habowski, szef prosektorium, który handlował zwłokami dalej tam pracuje a Trzaskowski zarządzający szpitalem dalej nie zrezygnował. pic.twitter.com/0agfQTiShO
— chrzanik (@chrzanikx) July 1, 2026
Nielegalne praktyki i nieoficjalny cennik
Według ustaleń Onetu, autorstwa Szymona Piegzy i Magdaleny Rigamonti, w prosektorium dochodziło do pobierania nieoficjalnych opłat za czynności związane ze zwłokami. Nieoficjalny cennik obejmował sto złotych za zgodę na wydanie ciała, od pięciuset złotych za przygotowanie i kosmetykę oraz tysiąc złotych i więcej za balsamację. Za polecenie konkretnego zakładu doliczano nawet półtora tysiąca złotych.
Jak podają media, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy w zeszłym roku przez prosektorium przeszło ponad osiemdziesiąt ciał przygotowanych w ten sposób. Pieniądze trafiały poza oficjalny obieg, a zakłady pogrzebowe doliczały te koszty do rachunków rodzin. Dodatkowo Habowski organizował komercyjne szkolenia z balsamacji oraz wynajmował pomieszczenia prosektorium na sesje filmowe – wszystko z wykorzystaniem zasobów szpitala.
W Szpitalu Południowym w ostatnich latach dochodziło do nielegalnego handlu ciałami zmarłych. Dotarliśmy m. in. do rodzin nieżyjących pacjentów, a także lekarzy, pracowników prosektoriów oraz przedstawicieli zakładów pogrzebowych, którzy ujawniają kulisy tego skandalicznego… pic.twitter.com/VIt6F6h2Av
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) July 1, 2026
Zbezczeszczenie zmarłych i reakcja organów ścigania
Najbardziej szokujące są drastyczne zdjęcia rozczłonkowanych, poparzonych i postrzelonych ciał publikowane przez Habowskiego na Instagramie pod profilem balsamista, niektóre z hashtagiem prosektorium – jak ujawnił portal Zero.pl. Habowski nie tylko pokazywał ciała rodzinom, które odmawiały współpracy, ale też udostępniał je w internecie.
Firma Balsamista_eu słynie z przerażających zdjęć, ale czy wiedzieliście, że współpracuje też z uczelnią medyczną? Pan Artur Habowski asystował studentom podczas zajęć z patomorfologii! 🔬💀 Edukacja i praktyka w jednym. pic.twitter.com/tjVW2IwP4w
— Mateusz Łoń (@Matthew_bz) June 30, 2026
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie podrobienia kart zgonu dwudziestu osób z użyciem pieczęci Habowskiego podczas jego urlopu oraz w sprawie zainstalowania podsłuchów w gabinecie prosektorium. Śledczy porównują mechanizm działania do afery łowców skór. Prawnicy podkreślają, że działania Habowskiego naruszały zakaz prowadzenia działalności pogrzebowej w placówkach medycznych oraz godność zmarłych i ich rodzin.
