W sobotę deputowani zakończyli trzecią turę rozpatrywania projektu ustawy o opiece paliatywnej i eutanazyjnej ustawy o „godnej śmierci”. Ostateczne przyjęcie ustaw zaplanowane jest na 15 lipca. Projekt ustawy ma być realizacją sztandarowej obietnicy z drugiej kadencji Emmanuela Macrona.
W ciągu tygodnia rozpatrzono ponad 1800 poprawek, z których przyjęto tylko 23. Przyjęta wersja będzie zapewne odrzucona przez Senat, gdzie jeszcze centroprawica ma większość, ale wróci do Zgromadzenia Narodowego, które już decyzji senatorów nie musi uwzględnić.
Zwolennicy i przeciwnicy projektu ustawy ostro walczyli o każdy zapis. Debatowano nad kryteriami otwierającymi „prawo do wspomaganego samobójstwa”, szczegóły procedury eutanazji nawet nad semantyką, bo słowa „wspomagane samobójstwo” i „eutanazja” nie pojawiają się w tekście i są zastąpione eufemizmami.
Poseł Thibault Bazin (LR) uznał, że kryteria „nie są wystarczająco rygorystyczne”, a procedura „nie jest wystarczająco uregulowana”, dodał, że „terminy są zbyt krótkie” i wyraził ubolewanie z powodu „niewystarczających gwarancji”.
Z kolei poseł Zjednoczenia Narodowego Christophe Bentz wyraził nadzieję, że ten tekst nie będzie poddany pod głosowanie, bo nie daje chorym gwarancji bezpieczeństwa i ochrony.
Jednak już centrolewicowy deputowany i sprawozdawca ustawy Philippe Vigier (MoDem), cieszy się, ze ustawa zostanie przeforsowana, bo wychodzi na przeciw chorym, „którzy tak bardzo chcieli, abyśmy mieli nowe prawo do śmierci”.
W niedzielę w Paryżu, pomimo upalnej pogody, kilka tysięcy ludzi protestowało przeciw nowej ustawie. Był to ostatni wyraz sprzeciwu przed formalnym głosowaniem zaplanowanym na wtorek, 30 czerwca, w Zgromadzeniu Narodowym. „Zabijanie nie jest formą opieki” -takie hasło dominowało na transparentach.
Na razie nad Sekwaną żniwo zbierają upały. W ciągu kilku dni odnotowano o 1000 zgonów więcej, niż zwykle. Zakłady pogrzebowe i kostnice w Paryżu są zapełnione. Może to jakiś argument przeciw, skoro natura sama te sprawy reguluje…
Źródło: Le Figaro
