Strona głównaWiadomościŚwiatPoroszenko otrzeźwiał. "Lepszego lekarstwa niż 'przepraszamy i prosimy o przebaczenie' jeszcze nikt...

Poroszenko otrzeźwiał. „Lepszego lekarstwa niż 'przepraszamy i prosimy o przebaczenie’ jeszcze nikt nie przepisał”

-

- Reklama -

Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który w geście solidarności z prezydentem Wołodymyrem Zelenskim i razem z innymi byłymi prezydentami – Leonidem Kuczmą i Wiktorem Juszczenko – zrzekł się polskie Orderu Orła Białego, nagle otrzeźwiał i wygłosił całkiem rozsądny apel o natychmiastową naprawę stosunków z Polską, audyt ukraińskiej dyplomacji a nawet zasugerował przeproszenie Polski i Polaków za „krzywdy historyczne”, czyli w domyśle za ludobójstwo dokonane przez Ukraińską Armię Powstańczą na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej.

Dynamiczny okres w stosunkach polsko-ukriańskich cały czas trwa. W swoim najnowszym wpisie na platformie X były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wzywa do zdrowego, dorosłego i profesjonalnego podejścia do wyzwań w relacjach z Polską. Podkreśla, że po emocjonalnej reakcji na decyzję polskiego prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, nadszedł czas na deeskalację i państwową odpowiedzialność. Polska pozostaje strategicznym sojusznikiem Ukrainy, a dalsza eskalacja szkodzi interesom obu krajów. Poroszenko przedstawia pięć konkretnych propozycji.

- Reklama -

Zatrzymać publiczną eskalację

Pierwsza propozycja to natychmiastowe przerwanie publicznej eskalacji. Poroszenko przypomina, że Polska to nie tylko sąsiad, lecz kluczowy partner strategiczny. Przez jej terytorium przechodzi ogromna część ukraińskiego bezpieczeństwa – jest hubem logistycznym dostaw broni dla Sił Zbrojnych Ukrainy oraz krajem mającym decydujący wpływ na proces akcesji Ukrainy do UE i NATO.

W czasach jego kadencji Polska była głównym europejskim i euroatlantyckim adwokatem Ukrainy. Przyjęła ponad milion ukraińskich uchodźców, dlatego dobre stosunki między narodami są niezbędne. Relacje nie mogą być polem do wzajemnego obrażania, politycznej kapitalizacji emocji ani hype’u w mediach społecznościowych. Wymagają chłodnej głowy, profesjonalnej dyplomacji i odpowiedzialności państwowej.

Audyt polityki wobec Polski oraz powrót do profesjonalnej dyplomacji

Druga propozycja to niezwłoczne przeprowadzenie audytu ukraińskiej polityki wobec Polski. Zdaniem Poroszenki trzeba jasno określić, kto odpowiada za dyplomację z Polską, jaka jest strategia, jakie kanały komunikacji istnieją, jakie są problemy i jakie rozwiązania.

Trzecia propozycja ściśle się z tym łączy i dotyczy powrotu do profesjonalnej dyplomacji. Zamiast show, obrażania, komunikacji przez media czy publicznego szantażu, należy prowadzić systematyczną pracę z polskim państwem i społeczeństwem. Poroszenko apeluje do dyplomatów, by sprawę zwrotu orderów pozostawili politykom. Spory dotyczące polityki agrarnej, przewoźników, konkurencji czy pamięci historycznej trzeba rozwiązywać poprzez dyplomację, komunikację i szacunek, a nie bijatyki w sieci. Jego zdaniem historią powinni zajmować się naukowcy, nie politycy.

„Nasza wspólna historia jest zbyt skomplikowana, pełna wzajemnych krzywd i urazów, i lepszego lekarstwa niż „przepraszamy i prosimy o przebaczenie” jeszcze nikt nie przepisał” – napisał Poroszenko, co jest wyraźną sugestia przeproszenia Polski i Polaków za ludobójstwo dokonane przez UPA.

Interes narodowy ponad emocjami i europejska integracja

Czwarta propozycja to oddzielenie emocji od interesu narodowego. Interes Ukrainy to silny sojusz z Polską, wsparcie w UE i NATO, wspólne bezpieczeństwo oraz powstrzymywanie Rosji.

Piąta propozycja dotyczy zapewnienia otwarcia wszystkich klastrów negocjacyjnych z Unią Europejską już w lipcu – to również zależy od postawy Warszawy, dlatego nie można bagatelizować ryzyk. Poroszenko wzywa do pracy nad odbudową ukraińsko-polskiego strategicznego partnerstwa. Ukraina nie ma interesu kłócić się z Polską, tak samo jak Polska nie ma takiego interesu z Ukrainą. W czasie wojny o niepodległość i istnienie państwa trzeba chronić każdego sojusznika. Rosja przyklaskuje każdemu wzajemnemu poniżeniu i nowemu skandalowi. Czas nie tracić partnerów i sojuszników. Przyszłość nie powinna być zakładnikiem przeszłości – lepsze jest przebaczenie i prośba o przebaczenie.

Poniżej pełny tekst wpisu Poroszenki.

„Wyzwania, przed którymi stoi Ukraina, wymagają zdrowego, dorosłego, profesjonalnego, państwowego podejścia.

Paczki z orderami pojechały do Warszawy. Wszyscy wylaliśmy zrozumiałe emocje. A teraz wszyscy musimy się uspokoić. Polska to nasz strategiczny sąsiad, sojusznik, państwo, przez które przechodzi ogromna część naszego bezpieczeństwa, logistyczny hub zaopatrzenia w broń naszych Sił Zbrojnych, kraj, od którego w dużej mierze zależy nasze wejście do UE i NATO. Za czasów mojej kadencji nieprzypadkowo była naszym głównym europejskim i euroatlantyckim adwokatem.

Polska to kraj, który przyjął ponad milion ukraińskich uchodźców, i oni potrzebują dobrych stosunków między naszymi narodami.

Dlatego ukraińsko-polskie relacje to nie plac zabaw dla hype’u, wzajemnych obraz i politycznej kapitalizacji na emocjach. Dlatego czas zatrzymać eskalację tam, gdzie potrzebne są chłodna głowa, profesjonalna dyplomacja i państwowa odpowiedzialność.

W warunkach, gdy kluczowi ukraińscy komunikatorzy na polskim kierunku wciąż kipią emocjami, pojawia się proste pytanie: kto dziś naprawdę zajmuje się dyplomacją z Polską? Kto odpowiada za polityczną komunikację z polskimi władzami? Kto rozmawia z polskim parlamentem, rządem, administracją prezydencką, lokalnymi elitami, środowiskiem eksperckim, mediami?

Kto gasi pożar? Co w ogóle robi się dla odbudowy zaufania? Co będzie z ukraińsko-polskim strategicznym partnerstwem? Jaka będzie atmosfera wokół niezwykle ważnej dla nas konferencji w Gdańsku?

Możemy mieć spory dotyczące polityki agrarnej, przewoźników, konkurencji, polityki pamięci itp. Ale wszystko to trzeba rozwiązywać przez dyplomację, komunikację i szacunek, a nie przez bijatykę w mediach społecznościowych.

I bez pretensji do wzajemnych podręczników historii – niech zajmują się nimi uczeni, a nie politycy. Nasza wspólna historia jest zbyt skomplikowana, pełna wzajemnych krzywd i urazów, i lepszego lekarstwa niż „przepraszamy i prosimy o przebaczenie” jeszcze nikt nie przepisał. Przyszłość nie może być zakładniczką przeszłości. Tym bardziej, że nie przeszłość jest przyczyną tego kryzysu w dwustronnych relacjach, lecz wewnętrzne problemy, populizm, pogoń za sondażami.

Ukraina nie ma luksusu kłócenia się z Polską. Polska nie ma luksusu kłócenia się z Ukrainą. Walczymy o niepodległość i istnienie ukraińskiej państwowości. I musimy dbać o każdego sojusznika, każdy instrument, każdą możliwość. Rosja zaś tylko przyklaskuje każdemu naszemu wzajemnemu upokorzeniu, każdemu nieostrożnemu słowu, każdemu nowemu skandalowi.

Propozycje naszego zespołu są następujące.

Pierwsze. Zatrzymać publiczną eskalację.

Drugie. Natychmiast przeprowadzić audyt ukraińskiej polityki wobec Polski: kto odpowiada, jaka strategia, jakie kanały komunikacji, jakie problemy, jakie rozwiązania.

Trzecie. Przywrócić profesjonalną dyplomację. Nie show, nie obrazy, nie komunikację przez media, nie publiczny szantaż, nie grę w „kto ostrzej i boleśniej odpowie Polakom”, lecz systematyczną pracę z polskim państwem i polskim społeczeństwem. Mój apel do dyplomatów: zostawcie sprawę zwrotu orderów politykom, wy macie swoją ważną misję.

Czwarte. Oddzielić emocje od interesu narodowego. Bo interes narodowy Ukrainy to silny sojusz z Polską, wsparcie dla Ukrainy w UE i NATO, wspólne bezpieczeństwo i wspólne powstrzymywanie Rosji.

Piąte. Musimy zapewnić obiecane otwarcie wszystkich negocjacyjnych klastrów z Unią Europejską w lipcu. To też zależy od Warszawy, i tu nie można недооценивать ryzyka.

Czas pracować i odbudowywać ukraińsko-polskie strategiczne partnerstwo. Nie można dopuścić do rozdzielenia Ukrainy i Mołdawii w europejskiej integracji. Nie raz już mówiłem: trzeba przestać tracić ludzi, terytoria i czas. Teraz dodam: równie ważne jest, byśmy nie tracili partnerów i sojuszników.”

Najnowsze