Strona głównaWiadomościPolitykaWojna o bombki LGBT, czyli jak Żurek steruje procesem Brauna

Wojna o bombki LGBT, czyli jak Żurek steruje procesem Brauna

-

- Reklama -

Waldemar Żurek, od lipca 2025 roku minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Donalda Tuska, jest jedną z kluczowych postaci nadzorujących postępowania karne wobec europosła Grzegorza Brauna. Jako były sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie i wieloletni rzecznik tego sądu, Żurek nie jest jedynie formalnym zwierzchnikiem prokuratury – łączy go z Braunem wieloletnia, osobista i ideologiczna animozja. Szczególnie wyraziście widać to w kontekście incydentu z „bombkami LGBT” w krakowskim sądzie.

W grudniu 2021 roku, a potem corocznie, w holu Sądu Okręgowego w Krakowie stała choinka, którą ubierali sędziowie, w tym właśnie Waldemar Żurek – członek zarządu Stowarzyszenia Themis i jeden z najbardziej medialnych przedstawicieli lewackich „wolnych sądów”. Na drzewku w publicznym gmachu, za ich sprawą, zawisły ręcznie malowane bombki z flagami Unii Europejskiej, napisami „Konstytucja”, gloryfikacją Ukraińców oraz – co budziło największe kontrowersje – bombki LGBT z tęczowymi motywami. Żurek publicznie bronił tej inicjatywy jako wyraz „ważnych zagadnień społecznych” i sprzeciwu wobec „reform Ziobry”. Dla środowisk konserwatywnych i katolickich była to jawna manifestacja ideologii, a nie neutralna dekoracja świąteczna budynku instytucji państwowej.

- Reklama -

27 stycznia 2023 roku Grzegorz Braun, wówczas poseł Konfederacji, przybył do krakowskiego sądu jako świadek na jednej z rozpraw. Widząc choinkę z „bombkami LGBT”, uznał ją za prowokację ideologiczną w świątyni sprawiedliwości. Chwycił drzewko, wyniósł je z budynku i wyrzucił do śmietnika. Akt ten został nagrany i obiegł media. Żurek natychmiast zareagował ostro: nazwał Brauna „wandalem”, „przypadkiem klinicznym” i porównał jego zachowanie do „czasów słusznie minionych”, w których zamiast dyskusji dochodziło do aktów przemocy. Domagał się reakcji Komisji Etyki Poselskiej i wszczęcia postępowania karnego za zniszczenie mienia.

Incydent z choinką nie był jednorazowym zdarzeniem, lecz symbolem głębszego konfliktu światopoglądowego. Żurek od lat pozycjonował się jako przeciwnik „reformy sądownictwa” PiS i obrońca wartości liberalno-lewicowych, w tym praw osób LGBT. Braun natomiast konsekwentnie występował przeciw tej narracji – zarówno w Sejmie, jak i poza nim. Gdy w lipcu 2025 roku Żurek został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, jego relacja z Braunem nabrała wymiaru instytucjonalnego. To właśnie pod jego nadzorem prokuratura prowadzi lub nadzoruje kilka równoległych postępowań przeciwko Braunowi:
sprawę zgaszenia gaśnicą świec chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 r. (główny proces ruszył w grudniu 2025 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe);
śledztwo w sprawie publicznego zaprzeczania zbrodniom w KL Auschwitz (Żurek osobiście skierował wniosek do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu);
liczne inne incydenty, w tym naruszenie nietykalności cielesnej czy lekceważenie wezwań prokuratorskich.

W maju 2026 roku Żurek wydał prokuratorom wyraźne polecenie: przy każdym wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi Braunowi ma być jednocześnie składany wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. „Koniec z lekceważeniem instytucji państwa” – podkreślił minister. W praktyce oznacza to, że Żurek nie tylko nadzoruje, lecz aktywnie przyspiesza i zaostrza działania wobec Brauna.

Krytycy (w tym sam Braun i środowiska Konfederacji) wskazują na oczywisty konflikt interesów. Osoba, która w 2021–2023 roku osobiście uczestniczyła w przygotowywaniu kontrowersyjnych „bombek LGBT” w krakowskim sądzie, a następnie publicznie piętnowała Brauna za ich zniszczenie, teraz jako prokurator generalny decyduje o kierunkach ścigania tego samego polityka. Nie ma formalnego wyłączenia Żurka od tych spraw (bo nie jest sędzią w konkretnej sprawie), ale etycznie i wizerunkowo sytuacja jest co najmniej dwuznaczna. Zwolennicy ministra-lewaka odpowiadają, że „prawo jest równe dla wszystkich” i że Żurek jedynie przywraca „wiarę w państwo prawa”.

Niezależnie od ocen, fakt pozostaje faktem: Waldemar Żurek nie jest bezosobowym urzędnikiem. To były krakowski sędzia, który ubierał sądową choinkę w symbole LGBT, a teraz – jako szef prokuratury – prowadzi (lub nadzoruje) batalię prawną z człowiekiem, który te symbole słusznie uznał za niedopuszczalne w budynku sądu. Ta historia pokazuje, jak w Polsce personalne i światopoglądowe animozje przenikają do instytucji, które powinny być bezstronne.

Najnowsze