Ukraina miała odzyskać ponad 400 km2 terytorium po tym, jak dezaktywowano tysiące terminali Starlink używanych przez rosyjskie wojska. Informację podała agencja Bloomberg.
Od początku roku Ukraińcy mieli odzyskać około 400 km2 terytorium. Stało się to po dezaktywacji „tysięcy” terminali Starlink, które Rosjanie wykorzystywali do celów wojennych.
Jak przekazała agencja Bloomberg powołując się na amerykański wywiad, Rosjanie używali Starlinków do koordynowania ruchów wojsk oraz ataków dronów w miejscach, gdzie łączność była zawodna albo łatwa do zakłócenia.
„Rosyjskie zdolności wojskowe na Ukrainie zostały tymczasowo, ale znacząco osłabione po działaniach ukraińskich urzędników podjętych w lutym w celu dezaktywacji tysięcy terminali Starlink, które były nielegalnie wykorzystywane przez rosyjskie siły do koordynowania ruchów i uderzeń bezzałogowych statków powietrznych na obszarach, gdzie łączność była zawodna lub łatwa do zagłuszenia” – napisano w raporcie wywiadu.
W wyniku odcięcia części Rosjan od terminali nastąpiły problemy z łącznością oraz koordynacją działań na froncie. W efekcie Ukraińcy mogli odzyskać około 400 km2 terytorium.
W raporcie wskazano też, że po zgłoszeniu Ukraińców dotyczących używania systemów Starlink przez Rosjan, w tym do dronów, SpaceX opublikowała instrukcje w kwestii oficjalnej rejestracji terminali. Ma to ograniczyć możliwość używania sprzętu przez rosyjskie wojska.
Kijowska agencja Ukrinform przypomniała, że w lutym ukraińskie ministerstwo obrony dogadało się z Elonem Muskiem i SpaceX w kwestii Starlinków. Uzgodnienia miały pozbawić Rosjan części zdolności komunikacyjnych.
Amerykański wywiad ocenił, że Rosjanie korzystali z terminali w nielegalny sposób.
