Izrael poinformował, że deportował zatrzymanych na morzu aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud, niosących pomoc humanitarną dla Strefy Gazy. Tymczasem w sieci rozprzestrzeniają się zdjęcia ukazujące siniaki i obrażenia zadane pojmanym.
– Wszyscy zagraniczni aktywiści z flotylli PR zostali deportowani z Izraela. Izrael nie pozwoli na żadne naruszenie prawnej blokady morskiej Strefy Gazy – powiedział rzecznik MSZ Oren Marmorstein.
Izrael usilnie twierdzi, że celem Globalnej Flotylli Sumud wcale nie jest akcją humanitarną, lecz wsparciem dla Hamasu.
Flotylla licząca około 50 jednostek z 430 aktywistami wypłynęła z południowej Turcji. Została przechwycona na wodach międzynarodowych. Wcześniejsze tego typu wyprawy – w tym m.in. z posłem Franciszkiem Sterczewskim – również były zatrzymywane przez państwo żydowskie.
Głośnym echem odbiło się nagranie z ministrem bezpieczeństwa narodowego Itamarem Ben Gwirem, tym samym który w Knesecie otwierał szampana po uchwaleniu kary śmierci wyłącznie dla Palestyńczyków. Widać kilkadziesiąt osób klęczących twarzami do ziemi ze związanymi z tyłu rękami, otoczonych przez izraelskich funkcjonariuszy.
Minister Ben Gwir przechadza się pomiędzy zatrzymanymi, szydzi z nich, wymachuje izraelską flagą i krzyczy po hebrajsku: „Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy”. W innym ujęciu widać aktywistów na pokładzie statku, gdy z głośników odtwarzany jest izraelski hymn, a minister kłóci się z jednym z mężczyzn i powtarza hasło: „Naród żydowski żyje”.
ככה אנחנו מקבלים את תומכי הטרור
Welcome to Israel 🇮🇱 pic.twitter.com/7Hf8cAg7fC
— איתמר בן גביר (@itamarbengvir) May 20, 2026
W sieci pojawiają się zdjęcia obrażeń aktywistów przetrzymywanych przez Izrael. Fotografie ukazują siniaki i ślady urazów na twarzach, na plecach uczestników misji humanitarnej. Zdjęcia wykonano po przybyciu aktywistów do Stambułu.
Komentatorzy zwracają uwagę, że skoro strona izraelska potraktowała pojmanych z taką bezwzględnością – mając pełną świadomość, że prawda prędzej czy później ujrzy światło dzienne – to aż strach pomyśleć, jaki los spotyka Palestyńczyków z dala od obiektywów kamer, w miejscach, gdzie nikt nie patrzy służbom na ręce.
Flotilla participants are arriving at Istanbul airport. This is what Israel military and prison personnel did to them. pic.twitter.com/DbbXxJWi55
— Heidi Matthews (@Heidi__Matthews) May 21, 2026
Participantes da flotilha Global Sumud chegam ao aeroporto de Istambul, após serem deportados de Tel Aviv, muitos apresentam sinais de torturas e hematomas disparados por balas de borracha.#Turkifşa #Israël #Israël_Is_Enemy_Of_The_Humanity pic.twitter.com/RZ0jF3O2QG
— Hugo Borges (@hbj_r77032) May 22, 2026
Student z Wrocławia w szpitalu
W piątek, 22 maja, z rana rzecznik polskiej selekcji Flotylli Sumud Rafał Piotrowski przekazał, że Polacy uczestniczący w akcji charytatywnej są już bezpieczni.
– Jeśli chodzi o Agatę Wisłocką i Łukasza Kozaka, wiemy, że są w stanie dobrym, a jeśli chodzi o Kareema Awada (student z Wrocławia – red.) to wiemy, że trafił on do szpitala w Stambule (…), ale jego stan jest stabilny – powiedział.
Piotrowski gościł na antenie TOK FM i został tam zapytany o ocenę „szybkiej” i „konsekwentnej” reakcji polskiego resortu dyplomacji na całą sytuację. Odparł, że „polemizowałby z tą szybką reakcją”.
Jak zaznaczył, od porwania pierwszej osoby z obywatelstwem polskim do wydania pierwszego stanowiska MSZ minęły prawie dwie doby, a w nim „była mowa jedynie o przyglądaniu się z zaniepokojeniem”. – Dopiero gdy wyszedł filmik Ben Gwira, nastąpiła ostrzejsza reakcja państw – dodał Piotrowski.
