Strona głównaWiadomościPolskaGdzie jest Romanowski? Magyar zabrał głos. "Są znaki, że..."

Gdzie jest Romanowski? Magyar zabrał głos. „Są znaki, że…”

-

- Reklama -

Są znaki, że pan Romanowski również opuścił (Węgry – PAP) przez Serbię. Ale to jeszcze nie jest potwierdzona informacja – oświadczył premier Węgier Peter Magyar w wywiadzie udzielonym TVN24.

We wtorek wieczorem, w wywiadzie udzielonym przez Magyara stacji TVN24 w czasie podróży pociągiem z Krakowa do Warszawy, padło pytanie, czy premier Węgier wie, gdzie jest Marcin Romanowski.

– W czasie kampanii kilka razy wyraziłem przypuszczenie, że dzień po wyborach opuszczą Węgry. Wtedy jeszcze (Zbigniew) Ziobro mówił inaczej i był pewny siebie. Później okazało się, że miałem rację. Powiedziałem, że dopóki będzie rządziła TISZA, międzynarodowi przestępcy nie będą mogli tu przebywać – podkreślił Magyar.

– Okazało się, że miałem rację w sprawie Ziobry. Z tego, co wiem jakoś dzień przed moim zaprzysiężeniem opuścił on strefę Schengen. Nie z Węgier, tylko z jakiegoś innego kraju wyjechał do Ameryki – dodał.

– Przed chwilą rozmawiałem z moimi kolegami. Są znaki, że pan Romanowski również opuścił (Węgry – PAP) przez Serbię – powiedział Magyar i zastrzegł, że to nie jest jeszcze potwierdzona informacja.

Marcin Romanowski to były wiceminister sprawiedliwości z okresu rządów PiS. Prokuratura Krajowa sformułowała pod jego adresem oraz pod adresem b. szefa resortu Zbigniewa Ziobry zarzuty w sprawie nieprawidłowości w wykorzystaniu środków w ramach Funduszu Sprawiedliwości.

Obaj politycy otrzymali ochronę międzynarodową na Węgrzech, kiedy premierem kraju był Viktor Orban. Wobec Romanowskiego w połowie lutego warszawski sąd wydał ponownie europejski nakaz aresztowania (ENA); wniosek prokuratury o ENA wobec Ziobry jest w sądzie.

We wtorek rozpoczęła się pierwsza zagraniczna wizyta Magyara, który 9 maja został zaprzysiężony na premiera Węgier. W ciągu dwóch dni odwiedza Kraków, Warszawę oraz Gdańsk. Z Polski uda się do Wiednia, a stamtąd pociągiem wróci do Budapesztu.

Źródło:PAP

Najnowsze