Donald Trump zwolnił całą radę nadzorującą Krajową Fundację Nauki (NSF), której zadaniem jest doradzanie prezydentowi USA i Kongresowi w sprawach dotyczących inżynierii oraz nauk ścisłych, a także przyznawanie środków na projekty badawcze i szkolenia – podał „Guardian”.
Wszyscy członkowie rady otrzymali w piątek mail z kancelarii prezydenta z informacją, że ich zatrudnienie w tym ciele zostaje zakończone z „efektem natychmiastowym”.
NSF została utworzona w 1950 roku; liczy zazwyczaj do 25 członków wyznaczanych przez prezydenta i rekrutujących się ze środowisk uniwersyteckich lub przemysłowych i specjalizujących się w naukach ścisłych oraz takich dziedzinach, jak inżynieria kosmiczna, czy astronomia – wyjaśnił brytyjski dziennik.
Amerykańscy naukowcy ostrzegają, że decyzja prezydenta spowoduje zmarnowanie naukowych „talentów całego pokolenia” – podkreślił „Guardian”.
Członkowie rady zostali zwolnieni tuż przed sfinalizowaniem specjalnego raportu na temat kondycji amerykańskiej nauki – przekazała Yolanda Gil z Instytutu Nauk Informatycznych Uniwersytetu Południowej Kalifornii, która należała do tego zespołu.
Brytyjski dziennik przypomniał, że administracja Trumpa usiłowała w ubiegłym roku ograniczyć opiewający na 9 mld dolarów budżet NSF o ponad połowę, ale nie zezwolił na to Kongres; teraz jednak Biały Dom ponownie planuje obcięcie środków dla Fundacji.
Keivan Stassun z Uniwersytetu Vanderbilta, również zwolniony właśnie członek rady NSF, podkreślił w rozmowie z „Guardianem”, że plany administracji zmierzają do „wypatroszenia inwestycji w badania o fundamentalnym znaczeniu i w szkolenie następnego pokolenia naukowców i inżynierów”.

