Wywieszenie flagi Izraela na fasadzie Teatru Wielkiego w Łodzi z okazji festiwalu baletowego wywołało w ostatnich dniach prawdziwą burzę. Flagę dwukrotnie już zniszczono. Aktualnie nie powiewa na budynku.
Do ostatniego incydentu doszło w nocy z 26 na 27 kwietnia. Nieznani sprawcy zniszczyli izraelską flagę, która zawisła na budynku łódzkiej opery w ramach trwających XXVIII Łódzkich Spotkań Baletowych. Umieścili na niej ślady krwawych dłoni, sugerując, że Izrael ma krew na rękach.
Poprzedni, bliźniaczy incydent miał miejsce zaledwie trzy dni wcześniej. Oboma sprawami zajmuje się łódzka policja.
Wiele osób wskazywało, że wobec obecnej sytuacji geopolitycznej – mówiąc wprost: ludobójstwa popełnianego przez państwo żydowskie – flaga Izraela nie powinna powiewać na fasadzie łódzkiego teatru.
Dyrektor placówki Marcin Nałęcz-Niesiołowski przekonywał jednak, że flaga Izraela jest niezbędna, bo tak nakazuje tradycja – na budynku wiszą flagi narodowości wszystkich artystów festiwalu.
Dyrektor od dłuższego czasu jest na cenzurowanym. Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego w porozumieniu z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego prowadzi procedurę jego odwołania. Dotychczasowa lista zarzutów wobec Nałęcza-Niesiołowskiego była długa i obejmowała m.in. utratę zaufania, chaos organizacyjny, autorytarny styl zarządzania, a także oskarżenia o mobbing i dyskryminację związkowców.
Jak poinformowało Radio Łódź, incydent z izraelską flagą stał się kolejnym punktem zapalnym i mógł okazać się bezpośrednim katalizatorem do ostatecznego odwołania Nałęcz-Niesiołowskiego z zajmowanego stanowiska. Funkcję ma przestać pełnić z początkiem maja.
Mamy sukces❗️Dyrektor Teatru Wielkiego w Łodzi, jak informuje Radio Łódź, został ODWOŁANY już teraz i od maja ma być zastąpiony, a flaga Izraela została ściągnięta z elewacji budynku ❗️ I oby na stałe, nie tymczasowo.
Dokładnie tego domagałam się w piśmie, które wysłałam do… pic.twitter.com/I64JrYkQzt
— Klaudia Domagała (@KlaudiaDomagala) April 27, 2026

